Ogromne tornado szerokości 2 mil zdemolowało miasteczko Moore w okolicach Oklahoma City zabijając co najmniej 51 osób, w tym 20 dzieci. Rannych jest 230 osób, zniszczone są całe rzędy domów.
To najgorszy przypadek działania sił natury w Stanach Zjednoczonych od 2 lat gdy w Joplin (Missouri) tornado zabiło 161 osób. Prezydent Barack Obama zapowiedział federalną pomoc poszkodowanym, ogłosił rejon stanem klęski żywiołowej.
Ekipy ratunkowe pracują intensywnie przeszukując ruiny szkoły podstawowej w Moore, gdzie przeszło epicentrum. 50-tysięczne miasto tornado obróciło w perzynę. Zawalił się szpital i inna szkoła podstawowa, wokół pełno gruzów i szczątków zdewastowanych domów. Wiatr wiejący z prędkością 200 mil na godzinę spowodował ogromne zniszczenia, straty już oszacowano na ok. miliarda dolarów. Rejon ten często nawiedzają tak potężne burze o tej porze roku, 3 maja 1999 roku w Oklahomie również szalało śmiercionośne tornado, które pozbawiło życia 40 osób.
Narodowe Centrum Meteorologiczne ostrzegło o niebezpieczeństwie mieszkańców 16 minut przed nadejściem żywiołu, to szybciej o ok. 8 minut niż średnio udaje się to zrobić. Mimo to tornado, które zwaliło się na Moore spowodowało tak potworne zniszczenia.
SS
meritum.us