5-maja-sierpien_80_demo_ton_05
– Ten rząd nie tchórzy i nie stchórzy tym razem. Nie odwołamy obchodów 20. rocznicy pierwszych wolnych wyborów – zapewnia polski wicepremier Grzegorz Schetyna. Szef MSWiA obawia się, że święto obchodzić będziemy w dymie palonych opon. – To będzie kompromitacja na cały świat – uważa Schetyna.

Święto ma popsuć “Solidarność”. Związkowcy chcą manifestować dokładnie w tym samym czasie i miejscu, w którym ma się odbyć feta z okazji 20-lecia wydarzeń 4 czerwca. Premier Donald Tusk stwierdził, że w tej sytuacji być może odwoła uroczystość. Decyzję ma podjąć w ciągu kilku dni.

– To jest ogromny problem, to problem nas wszystkich, problem Polski jak obchodzić takie święto w konflikcie – mówi Schetyna w TVN 24.

– Niektórzy chcą pokazać, że Polska ma być krajem dymiących opon, a nie krajem, świętujemy 20-lecie demokracji – ocenił minister spraw wewnętrznych i administracji. Dodał, że udział w obchodach w Gdańsku wezmą m.in. Angela Merkel i Michaił Gorbaczow.

Dlatego Schetyna deklaruje: będziemy tym ludziom tłumaczyć, by nie robili wstydu. Rząd nie może dać się zaszantażować. Schetyna obawia się, że 4 czerwca będzie zadyma, wojna i palenie opon.

– To będzie kompromitacja, którą zobaczy cały świat – ocenił.

Schetyna ma nadzieję, że na uroczystościach pojawi się Lech Wałęsa.Nie wyobrażam sobie obchodów tego święta bez niego – stwierdził minister, wyrażając nadzieję, że konflikt związkowców z rządem da się zażegnać.

TVN 24