0810-tedCo ma być to będzie – tak można w najbardziej lapidarny sposób skomentować tragiczną śmierć byłego republikańskiego senatora z Alaski, 86-letniego Teda Stevensa. W 1978 r. ten przez 40 lat zasiadający w Senacie Stanów Zjednoczonych polityk był jedną z dwóch osób, które przeżyły katastrofę samolotu też na Alasce. W tamtym wypadku na lotnisku w Anchorage zginęła m.in. jego pierwsza żona Anna. Teraz nie miał tyle szczęścia i nie znalazł się wśród czterech osób, jakie przeżyły wczorajszą katastrofę małego samolotu typu DeHavilland DHC-3T. Widocznie jego przeznaczeniem było zginąć w wypadku lotniczym…

W samolotowej wyprawie na ryby uczestniczyło dziewięć osób, m.in. także były szef NASA Sean O’Keefe. Po pierwszych sprzecznych informacjach okazało się ostatecznie, że akurat ta znacząca postać przeżyła wypadek.

Ted Stevens był najbardziej popularnym politykiem w historii Alaski. W zapoczątkowanej w 1968 roku swojej pracy w Senacie niestrudzenie walczył o różne projekty i  fundusze dla tego stanu, w większości przypadków bardzo skutecznie.

Rzecznik National Transportation Safety Board Ted Lopatkiewicz oznajmił na konferencji prasowej w Waszyngtonie, że prawdopodobnie w rzeczonym wypadku samolotowym zginęło pięć osób. Stan dwójki z ocalonych czterech jest jednak ciężki. Do wypadku doszło w okolicach Dillingham, zad zatoką Bristol, około 325 mil na południowy zachód od największego miasta Alaski – Anchorage.

W ostatnim czasie na Alasce miały miejsce trzy wypadki lotnicze małych samolotów, w których w sumie – z poniedziałkowym włącznie – zginęło 12 osób.

LP meritum.us

0810-dhc-3t