Jakże liczne grono chicagowskich polonusów pochodzących z Tarnowa i okolic – podobnie jak wszyscy emigranci – częściej lub rzadziej, ale tęsknią za rodzinnymi stronami. Okazuje się, że akurat przybysze z tego regionu mogą czuć także nostalgię za… ciepłem. Mianowicie to właśnie w okolicach Tarnowa znajduje się polski “trójkąt równikowy”, czyli miejsce, gdzie występują najwyższe średnie temperatury w skali całej Polski i jest najwięcej słonecznych dni. W ojczyźnie z tego powodu nazwano miasto u stop Góry Św. Marcina polskim biegunem ciepła. Dziwne, wszak bieguny kojarzą się w naturalny sposób z zimnem…
Najcieplejsze miejsce w Polsce znajduje się w Tarnowie, niedaleko pałacu Sanguszków w Gumniskach. – Miasto znajduje się na terenie wyspy termicznej, która ma uprzywilejowane temperatury – twierdzi geolog i geograf, Franciszek Pulit. Sam Tarnów od dawna promuje się jako polski biegun ciepła.
– Termin biegun ciepła odnosi się raczej do wyspy termicznej, która ma uprzywilejowane temperatury i rozciąga się przed Pogórzem Karpackim, między Bochnią, Brzeskiem, Tarnowem, Dębicą, Mielcem i Dąbrową Tarnowską. Jest to trójkąt (…) który ma najkorzystniejsze warunki termiczne ze wszystkich regionów w Polsce – wyjaśnia geolog, Franciszek Pulit.
Tarnów posiada najwyższą średnią temperatury w roku – wynosi ona 8-9 st. C. Poza tym panuje tutaj najdłuższe w Polsce termiczne lato, które trwa aż 114 dni. W okolicach miasta jest również najwięcej dni bezchmurnych w ciągu roku (55). Dzięki temu Tarnów otrzymuje największą ilość energii słonecznej w całym kraju.
Do ustaleń doprowadziły długoletnie obserwacje meteorologiczne, przeprowadzane w XX wieku.
Oprócz położenia geograficznego o sprzyjających warunkach termicznych decydują też przeważające w tym rejonie ciepłe wiatry z kierunków zachodnich i południowych oraz suchy wiatr halny.
Pierwsze pomiary temperatury w Tarnowie zapoczątkowali Sanguszkowie, którzy pod koniec lat 60. XIX w. powiesili termometr w pałacu w Gumniskach. Pierwszym geografem, który udokumentował warunki termiczne w okolicach Tarnowa i określił jako najcieplejsze w Polsce, był dr Zdzisław Simche. W 1930 r. opublikował monografię Tarnowa pt. „Tarnów i jego okolica” i umieścił w niej charakterystykę klimatu lokalnego.
– Nawiązałem do tego w latach 70., a potem dziennikarz tarnowski Zygmunt Szych ustalił, że najcieplejszym miejscem w Tarnowie jest wzgórze w Gumniskach, na którym stoi pałac Sanguszków – mówił członek Polskiego Towarzystwa Geograficznego i Geologicznego, dr Pulit.
Z powodu pomyślnych warunków termicznych w okolicach Tarnowa coraz częściej uprawia się winną latorośl. Rozwija się też ogrzewanie solarne – na dachach pojawiają się kolektory słoneczne, a ich właściciele korzystają z unijnych dotacji. Według Zygmunta Szycha, takie położenie Tarnowa może być atutem miasta. Jednym z jego pomysłów jest wręczanie turystom, przybywającym do Tarnowa, „certyfikatów zaświadczających o wstąpieniu na polski biegun ciepła”. Innym – nawiązanie współpracy z polskim biegunem zimna.
O tym, że Tarnów to polski biegun ciepła, donosi także Tarnowskie Centrum Informacji (TCI), powołując się na ustalenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Takim hasłem przedstawia się też na swojej stronie internetowej samo miasto. TCI prezentuje również pamiątkę „ciepło z Tarnowa” – plastikową poduszeczkę z roztworem, który rozgrzewa się po przełamaniu zatopionej w nim blaszki.
eLPe meritum.us, PAP
