Okazuje się, iż ustawiczne wmawianie obywatelom jakoby Polska nie była “na pierwszej linii rażenia” al-Kaidy było li tylko uspokajaniem społeczeństwa, tonowaniem nastrojów, a może i wmawianiem samemu sobie, że potencjalne zagrożenie ze strony islamskich terrorystów praktycznie nie istnieje. Jak podaje witryna tvn24.pl, z opublikowanych przez demaskatorski portal WikiLeaks dokumentów niezbicie wynika, że planowane były ataki na obiekty amerykańskie w Polsce. A jest ich wcale nie tak mało.
Jeden z więźniów przetrzymywanych w amerykańskim więzieniu Guantanamo miał omawiać operacje przeciwko amerykańskim interesom w Polsce – wynika z informacji pochodzących z dokumentów opublikowanych przez portal WikiLeaks.
W dossier więźniów sporządzonych przez JTF-GTMO (Joint Task Force at Guantánamo Bay) znajduje się notatka dotycząca Abu al-Libiego (również znanego jako Mustafa Faraj Muhammad lub Muhammad Masud al-Jadid al-Uzaybi). Przydzielono mu numer US9LY-010017DP (ISN: Internment Serial Number – numer, na podstawie którego byli identyfikowani w amerykańskim więzieniu).
Można w niej przeczytać, że w grudniu 2004 roku Abu al-Libi spotkał się z Shawqi Marzug Adb al-Alam Dabbasem, znanym również jako Khalid Habib w Bajaur w Pakistanie. Omawiali kwestię możliwych przyszłych operacji przeciwko “amerykańskim interesom w Polsce”. Więcej szczegółów w notatce nie ma.
Omawiany terrorysta urodził się w 1970 roku w Trypolisie, w Libii. Był operacyjnym szefem al-Kaidy i utrzymywał długotrwałe kontakty z Osamą bin Ladenem oraz Ajmanem al-Zawahirim. Al-Libi zarządzał operacjami al-Kaidy, w tym atakami w Iraku. Kierował też operacjami przeciwko USA i siłom koalicyjnym w Afganistanie. To on prawdopodobnie w 2003 roku organizował zamach na prezydenta Pakistanu Perveza Muszarrafa. Poza tym w latach 2001 i 2003 zapewniał kryjówki Osamie bin Ladenowi i al-Zawahiriemu. Był też instruktorem w obozach treningowych al-Kaidy w Afganistanie.
Zdaniem dr Krzysztofa Karolczaka, specjalisty od spraw terroryzmu, Polska nie jest dla al-Kaidy celem samym w sobie. Jest nim natomiast amerykańska infrastruktura w naszym kraju. – Łatwiej uderzyć w amerykańskie przedsiębiorstwa w Polsce niż w Stanach Zjednoczonych – uważa ekspert. – Nasze bezpieczeństwo głównie zależy od skali zaangażowania w wojnę z terroryzmem. Ja nigdy nie miałem żadnych rzeczywistych sygnałów świadczących o tym, że Polska może być narażona na ewentualny atak ze strony al-Kaidy – mówi dr Krzysztof Karolczak.
Jakie jest obecnie zagrożenie atakiem al-Kaidy w Polsce? Jak wynika z informacji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, aktualnie nie ma zagrożenia terrorystycznego. – Poziom zagrożenia terrorystycznego w Polsce jest najniższy – zielony. ABW nie lekceważy żadnych informacji, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo naszego kraju – przekonywała na początku maja rzecznik ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska.
A jaką wartość mają przecieki z Wikileaks? Administracja Baracka Obamy przyznała, że dokumenty dotyczące Guantanamo są nieaktualne. Rzecznik Pentagonu Geoff Morrell i wysłannik Departamentu Stanu Dan Fried we wspólnym oświadczeniu zdeklarowali, że po dokonanym w 2009 r. przeglądzie Guantanamo, administracja Obamy sformułowała własne oceny. I te oceny nie wyciekły do Wikileaks. Barack Obama przywraca trybunały w Guantanamo. Dokumenty zamieszczone przez Wikileaks mogą więc, a nie muszą odzwierciedlać prawdy – wynika z oświadczenia.
eLPe meritum.us, tvn24.pl
