Kolędująca onegdaj po Ameryce była minister spraw zagranicznych RP Anna Fotyga w towarzystwie Antoniego Macierewicza z szacunkiem i zrozumieniem dla sprawy (zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w kwestię wyjaśnienia przyczyn smoleńskiej katastrofy) spotykała się praktycznie wyłącznie podczas “patriotycznych” występów w polskich kościołach w Chicago i innych skupiskach polonusów oraz w niektórych polonijnych stacjach radiowych. Pukanie wspomnianej pary do drzwi kongresmenów i senatorów było nadaremne, bo amerykańscy politycy wręcz solidarnie unikali spotkań z dwojgiem kontrowersyjnych postaci znad Wisły. Ujawnione teraz przez demaskatorski portal WikiLeaks depesze dyplomacji USA wyjaśniają, skąd brała się awersja do duetu Fotyga-Macierewicz. No i okazało się, że to osoba oryginalnej byłej pani minister źle służyła sprawie, wszak fatalna opinia o kompetencjach Anny Fotygi powodowała, że amerykańscy politycy bali się kontaktów z rzeczoną damą niczym diabeł święconej wody.

Przeciek WikiLeaks odsłaniający stosunek dyplomatów USA w Warszawie do polityki zagranicznej rządu PiS musi być dla tej partii szczególnie druzgocący – powiedział szef MSZ Radosław Sikorski.

W wypowiedzi dla Polskiego Radia Londyn (PRL24) minister, przebywający w Londynie w ramach inauguracji kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej za granicą, zauważył, że “PiS szczególnie sobie ceni opinię Stanów Zjednoczonych”.

– Nigdy nie jest przyjemnie, gdy o naszym ministrze spraw zagranicznych i wysokich rangą politykach takie rzeczy piszą dyplomaci z tak ważnego kraju jak Stany Zjednoczone – zaznaczył. – Wyobrażam sobie, że pani minister jest najbardziej przykro, bo szczególnie sobie ceni stanowisko Stanów Zjednoczonych – dodał.

– Przypominam, że pan Jarosław Kaczyński sądził, iż katastrofę smoleńską można wyjaśnić tylko we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, a pan minister Witold Waszczykowski uważa, że całe bezpieczeństwo Polski można oprzeć tylko na współpracy z USA – kontynuował. – Pani Fotyga z panem ministrem Macierewiczem podróżowali do Waszyngtonu i kolędowali u tamtejszych kongresmanów, zabiegając o rezolucję Kongresu USA ws. Smoleńska – dodał.

– Widać z tego, że największa partia opozycyjna szczególnie sobie ceni opinię Stanów Zjednoczonych. Taka opinia z czasów, gdy kierowali resortem spraw zagranicznych, musi być dla nich szczególnie druzgocąca – podsumował.

Z ujawnionych przez Wikileaks depesz wynika, że amerykańscy dyplomaci oceniali polski MSZ za czasów Fotygi jako zdemoralizowany i osłabiony – napisała środowa “Gazeta Wyborcza”. Oceniając kompetencje Fotygi i styl kierowania ministerstwem, w ujawnionych depeszach amerykańscy dyplomaci napisali m.in., że “ma ona kłopoty z wewnętrznym zarządzaniem personelem resortu, któremu, jak się wydaje – zresztą z wzajemnością – nie ufa”.

Anna Fotyga oświadczyła, że ujawnione przez Wikileaks depesze ambasady USA Warszawie z czasów, gdy kierowała ona polskim MSZ, są manipulacją wyborczą.

Przed przyjazdem do redakcji PRL24 Sikorski złożył wieniec pod pomnikiem polskich lotników w Northolt i spotkał się z kombatantami.

eLPe meritum.us, PAP