Nauczyciele chicagowskich szkół publicznych przez cały dzisiejszy dzień będą głosować czy przystąpić do strajku generalnego.

– To bardzo ważny dzień dla wszystkich nauczycieli i ich przyszłości – stwierdziła przewodnicząca Związku Zawodowego Nauczycieli Karen Lewis.

Przeciwnego zdania jest dyrektor wykonawczy chicagowskich szkół publicznych Jean-Claude Brizard. Jego zdaniem decyzja o podjęciu głosowania jest zbyt pochopna i nieadekwatna do podjętych wcześniej ustaleń w kwestii niezależnego mediatora. – Mam nadzieję, że wyniki prowadzonych rozmów zadowolą obydwie strony. Negocjacje prowadzone są w dobrej wierze. Wszyscy chcemy nowego kontraktu. Tak więc dzisiejsza decyzja jest dla nas niesprawiedliwa – dodał Brizard.

Aby głosowanie nabrało mocy prawnej, 75% procent z 25 tysięcy nauczycieli musi zagłosować na tak. Wyniki spodziewane są w najbliższy piątek.

BK

meritum.us