Mieszkańcy północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych szykują się na nadejście “Sandy”. Już wkrótce groźny huragan uderzy w wybrzeża w rejonie Bostonu i Nowego Jorku.

Synoptycy przewidują, że huragan zetknie się nad wybrzeżem z zimnym frontem atmosferycznym, co spowoduje burze śnieżne, zniszczenia linii energetycznych oraz podtopienia. Szacuje się, że Sandy zagraża ponad 50 milionom ludzi.

Skutki huraganu odczują też mieszkańcy Ziemi Lincolna. Meteorolodzy ostrzegają, że dziś i jutro jezioro Michigan będzie wyjątkowo wzburzone, gdzie fale osiągną wysokość od 20 do 30 stóp. Dodatkowym utrudnieniem dla mieszkańców może być silnie wiejący wiatr dochodzący w porywach do 35 mil na godzinę. W okolicach Lake Michigan spodziewane są natomiast dość intensywne opady deszczu.

Od wczoraj w związku z sytuacją na Wschodnim Wybrzeżu z Chicago odwołano większość lotów do Nowego Jorku oraz kilku innych miast znajdujących się na trasie Sandy. Sieć Amtrak wstrzymała kursy wszystkich pociągów w kierunku “Wielkiego Jabłka”.

Sandy wcześniej siała spustoszenie na Karaibach, gdzie zabiła co najmniej 65 osób.

BK

meritum.us