Po raz pierwszy od czterech w Chicago odnotowano 500 zabójstw w skali roku.

Jak informuje policja, w 2008 roku w tym samym okresie “Wietrzne Miasto” było świadkiem 512 morderstw. Pomimo że ogólny wskaźnik przestępczości w tym roku znacznie się obniżył, niestety nie dotyczy on liczby zabójstw, których liczba wciąż pnie się w górę. Według ostatnich danych, wzrost morderstw wynosi 17%, pomimo że do końca roku pozostało tylko kilka dni. W pierwszych trzech miesiącach mijającego roku wskaźnik zabójst w Chicago podskoczył do 60 procent by później się ustabilizować, ale niestety na wyższym poziomie niż w 2011 roku.

Ostatnią “500” ofiarą został 40-letni Nathaniel T. Jackson, mieszkaniec dzielnicy Austin, zabity w czwartek wieczorem przy 4000 W. Augusta, informuje policja.

bk

meritum.us