Wzmożona debata na temat broni palnej w Stanach Zjednoczonych – po ostatnich wydarzeniach jakie miały miejsce w całym kraju, a przede wszystkim w szkole w Newtown – nie dotyczy jednak przestępców i posiadanego przez nich arsenału.

Jak informuje policja z “Wietrznego Miasta”, przez 30 dni nowego roku chicagowscy stróże porządku skonfiskowali 574 sztuk broni, a tylko w ostatnim tygodniu 124.

– Liczby same mówią za siebie. Pod tym względem jesteśmy lepsi od Nowego Jorku czy Los Angeles, gdzie policja z “Wielkiego Jabłka” czy “Miasta Aniołów” przejęła w tym samym okresie trzy razy mniej broni niż w Chicago – mówi zastępca Garry McCarthyego, komisarz Al Wysingers.

Podczas jednej z ostatnich akcji chicagowskich stróżów porządku zarekwirowano 15 sztuk (różnego rodzaju pistoletów) oraz aresztowano 70 osób. Ponadto skonfiskowano siedem samochodów i przejęto nieokreśloną bliżej liczbę narkotyków; marihuany, kokainy i innych używek.

Dla porównania, w 2012 roku Chicagowski Departament Policji skonfiskował 7.400 sztuk broni, w tym ponad 300 karabinów maszynowych.

BeKa

meritum.us