Pomimo dość chłodnych relacji w przeszłości, Pastor Jesse Jackson Sr. nie zapomina o swoim synu i ostatnim wydarzeniom, które wstrząsnęły całym politycznym światem w Ameryce.
Przypomnę, że Jesse Jackson Jr. przyznał się przed sądem federalnym w Waszyngtonie do defraudacji 750 tysięcy dolarów z funduszu wyborczego. W najnowszym wywiadzie dla TV CNN Jackson Sr. stwierdził, że to bardzo bolesny i smutny rozdział w życiu całej rodziny Jacksonów. – Na pewno nie ostatni – podkreślił w nieco zadziwiającej konkluzji.
– W chwili podjęcia decyzji o przyznaniu się do winy mój syn poniósł wszelkie związane z tym konsekwencje. Nie starał się ukryć za swoją chorobą psychiczną, z którą walczył przez większość ubiegłego roku. Zachował się godnie. Kocham go bardzo i jestem z niego bardzo dumny – podkreślił jeden z najbardziej wpływowych czarnoskórych polityków w Stanach Zjednoczonych.
Wyrok w sprawie Jesse Jacksona Jr. zapadnie w Waszyngtonie 28 czerwca. Byłemu kongresmenowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Kilka dni później zapadnie wyrok w sprawie jego żony Sandi Jackson, która przyznała się do oszustw podatkowych. W tym przypadku ta była radna może trafić za kratki na 3 lata więzienia.
BeKa
meritum.us
