Archiwa Narodowe USA opiekują się muzeami i bibliotekami poświęconym prezydenturom byłych przywódców światowego mocarstwa od czasów Herberta Hoovera. Jest ich od wczoraj 14, bo właśnie oficjalnie otwarto instytucję poświęconą postaci George’a W. Busha.
Ogromny, jako że liczący 21 tys. metrów kwadratowych budynek powstał w kompleksie uniwersytetu Southern Methodist w Dallas za, bagatela, 250 mln dolarów. Na uroczystości otwarcia centrum obecni byli wszyscy żyjący prezydenci USA z małżonkami: Jimmy Carter, George H.W. Bush, Bill Clinton i Barack Obama. Obecni byli także były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair i były premier Włoch Silvio Berlusconi.
Barack Obama tym razem nie skrytykował – tak jak wcześniej to robił nagminnie – swojego poprzednika w Białym Domu, a wręcz pochwalił teksańczyka za wysiłki na rzecz reformy systemu imigracyjnego, która wreszcie być może przejdzie w Kongresie.
Samo muzeum-biblioteka jest ultranowoczesną konstrukcją z wieloma interaktywnymi gadżetami, które pozwalają „wejść w skórę” George’a W.Busha w przełomowych momentach jego prezydentury. W ekspozycjach nie brakuje autentycznych fragmentów ruin nowojowskich wież ale jest i replika Gabinetu Owalnego. Mnóstwo wystawionych autentycznych dokumentów sąsiaduje z kolekcjami rzeczy osobistych.
Otwarcie ośrodka nastąpiło pół roku przed planowanym terminem i wzbudziło w Stanach Zjednoczonych falę ponownego zainteresowania prezydenturą George’a W. Busha. Sondaż dla “Washington Post” pokazał, iż aż 47 proc. respondentów pochwaliło jego prezydenturę podczas gdy ustępujący 5 lat temu prezydent miał wówczas poparcie tylko 33 proc. Amerykanów. Przez 8 lat w Białym Domu młodszy z Bushów prezydentów musiał podjąć wiele drastycznych i kontrowersyjnych kroków. Z dzisiejszej perspektywy widać wyraźnie ile błędów popełniono ale i z sentymentem wspominamy stare dobre czasy (a tak nieodległe) gdy o Ameryce można było powiedzieć wszystko lecz nie to, że jest skażona komunizmem. Dziś na takie herezje pozwala sobie nawet moskiewska „Prawda”.
Obiekt będzie otwarty dla publiczności już 1 maja. Przypomnę też, iż w nie tak dalekim od Chicago Springfield znajduje się Abraham Lincoln Presidential Library and Museum. Co prawda nie zawiadują nim Archiwa Narodowe USA, ale odwiedziny tego miejsca są wspaniałą lekcją historii i znakomitą okazją do przypomnienia sobie postaci tego wielkiego nie tylko wzrostem przywódcy Stanów Zjednoczonych, który zginął z ręki szaleńca.
Sławek Sobczak
meritum.us
