Kiedy Greg Snell leciał z kanadyjskiego Oshawa do Australii starać się o jedną z najlepszych prac na świecie znał odpowiedź na niemal wszystkie pytania dotyczące opieki nad dzikimi zwierzętami. Nie wiedział jedynie, że przyjdzie mu odpowiadać na nie z 3-metrowym pytonem o miłym imieniu Olivia na szyi.

Tegoroczny konkurs na nietypowe, a bardzo dobrze płatne stanowiska zaoferowane przez australijski rząd został właśnie rozstrzygnięty. Półroczne kontrakty na 101 tys. dolarów podpisali młodzi ludzie z całego świata, wśród nich jest Amerykanin Andrew Smith, który za zadanie będzie miał eksplorowanie nocnego Sydney. Aborygenów będzie poznawał Irlandczyk Allan Dixon, degustatorem win i wykwintnych potraw wybrano Brytyjczyka Richa Keama. Strażnikiem w parku narodowym w Queensland będzie Francuzka Elisa Detrez, a Brazylijczyk Roberto Seba będzie robił “lifestylowe” zdjęcia w Melbourne. Tym sześciorgu szczęśliwców z osiemnastki finalistów, którzy przybyli na decydujące starcie do Australii udało się zdobyć superposady, choć w konkursie wystartowało ponad 600 tys. aplikantów ze 197 krajów świata!

Początek „roboty” 1 grudnia i pewnie rozstanie z tym cudownym krajem po półrocznym, jakże oryginalnym i dobrze płatnym okresie zatrudnienia przez Ministerstwo Turystyki Południowej Australii będzie niewykle bolesne. Tyle że zanim to nastąpi wygrani w konkursie „The Best Jobs in the World” przeżyją niezwykłe chwile, Snell na przykład będzie pływał z lwami morskimi, karmił misie koala i wyprowadzał na spacery małe kangury. Oczywiście praca nie polega tylko na spędzeniu 6 miesięcy w miłym towarzystwie. Codzienne sprawozdania na Twitterze, Facebooku, realizacja filmów video jest w ramach obowiązków służbowych ale nadmiarem obowiązków raczej nie powala. Kwalifikacje „wybrańców losu” są za to – przyjrzawszy się im bliżej – naprawdę imponujące. Np. paryżanka Detrez – nowy Park Ranger to absolwentka nauk politycznych i zarządzania biznesem prestiżowego uniwersytetu, władająca czterema językami, z doświadczeniem w pracy w Hiszpanii, Niemczech i Nowej Zelandii. Pochodzący z Kalifornii Smith ma dopiero 25 lat a już ma za sobą studia biznesowe i kilkuletni pobyt w Korei Południowej.

Jak działa taki sposób promocji? Po kilku latach organizowania  konkursu na superpracę Student Travel Australia odnotował 100-procentową zwyżkę kupionych biletów z USA do Australii, o 60 proc. większy popyt na bilety z Niemiec, ponad 20 proc. z Wielkiej Brytanii. A jak widać także po tym artykule „The Best Jobs in the World” to nie widzimisie urzędników ani dziwoląg z listy rekordów Guinessa ale najlepiej wydane pieniądze. Bo kto z nas teraz nie pozazdrości szóstce szczęśliwców i nie zamarzy o odwiedzeniu przepięknej wyspy-kontynentu?

eSeS

meritum.us