Życie przynosi scenariusze, których nie wymyśliłby żaden pisarz.
Przykładem historia 65-letniej Carol King-Eckersley z Oregon. Rok temu zdecydowała się na odnalezienie swojego syna, którego oddała do adopcji gdy miała lat 19. Poszukiwania nie trwały długo bo znając nazwisko szybko odkryła, iż porzucone przez nią dziecko było jedną z ofiar bombowego zamachu w 1988 roku. Kenneth Bissett był studentem Cornell University i wracał do domu z Londynu, gdzie przebywał w ramach wymiany międzynarodowej. Miał lecieć wcześniej, ale znajomi namówili go na wspólne obchody jego 21. urodzin. W drodze do Nowego Jorku lecąc nad Szkocją wybuchła umieszczona przez libijskich terrorystów w luku bagażowym bomba. Samolot spadł na Lockerbie, zginęli wszyscy na pokładzie i 11 osób na ziemi, w sumie 270 osób.
Carol King-Eckersley obiecywała sobie, że nigdy nie spojrzy w przeszłość, do roku 1967, gdy postanowiła nowo narodzone dziecko oddać w obce ręce, ale po śmierci męża w 2012 roku postanowiła jednak wypełnić straszliwą pustkę w swoim sercu. Dziś jako biologiczna matka opowiedziała w filmie dokumentalnym zrealizowanym przez BBC o swojej niespełnionej nadziei na spotkanie swojego dziecka. – Miałam zawsze marzenie, że pewnego dnia ktoś zapuka do drzwi, a ja po otwarciu zobaczę wysokiego, przystojnego mężczyznę który powie: Cześć, myślę, iż jesteś moją mamą – opowiada w filmie King-Eckersley dodając, że wciąż jest zszokowana po odkryciu brutalnej prawdy.
Państwo Bissett już nie żyją, Carol wychowała syna męża z pierwszego małżeństwa. Libia wzięła odpowiedzialność za zamach w 2003 r. i ostatecznie wypłaciła 2 mld 700 mln dolarów odszkodowania dla krewnych ofiar. Uroczystości kondolencyjne i wspominkowe z udziałem bliskich ofiar straszliwej zbrodni odbędą się w okrągłą, 25. rocznicę ataku w Szkocji, Londynie i Stanach Zjednoczonych. Będą wyjątkowe bo pierwsze dla starszej pani, która kilka miesięcy temu przeglądając listę ofiar ataku terrorystycznego w tym samym momencie syna odnalazła i utraciła.
Sławomir Sobczak
meritum.us
