Wsiadasz do pociągu w Pekinie i za kilka dni wysiadasz w Waszyngtonie? To już nie bajka, to realny scenariusz, który piszą Chiny.

Dziennik “China Daily” doniósł, iż taki projekt jest całkiem serio rozważany przez komunistyczne władze. Na razie nie wiadomo czy rządy zainteresowanych krajów, czyli oprócz Chin: Rosji, Kanady i Stanów Zjednoczonych zgodziły się na taką odważną propozycję. Niemniej jednak padły konkrety. Linia ma mieć długość 8.ooo mil, pociągi miałyby kursować ze wschodniego wybrzeża Chin przez Syberię, 125-milowym tunelem pod Cieśniną Beringa na Alaskę i potem przecinając Kanadę dochodzić do USA. Planowana średnia prędkość to 217 mil na godzinę, jeśli takie połączenie powstanie będzie dłuższe o 2.300 mil od Kolei Transsyberyjskiej.

Oczywiście ceny biletów są jeszcze nieznane, Rosjanie za podróż z Moskwy do Pekinu przez Ułan Bator liczą sobie ok. 900 euro, podobnie kosztuje bilet na trasie Moskwa – Władywostok. Kolej dużych prędkości może być konkurencją dla połączeń lotniczych, twierdzą chińscy inżynierowie przekonani o słuszności idei jako światowy lider alternatywnego do podróżowania samolotami czy statkami przemieszczania się.

Chińczycy już teraz mają najdłuższą tego typu sieć połączeń kolejowych na świecie, szybka kolej kursuje już na ich trasach długości 6.200 mil. W 2012 roku Chińczycy otworzyli wyjątkowe połączenie kolejowe, trasa z Pekinu do Guangzhou liczy 1.528 mil, pociągi pokonują ją w osiem godzin.

Największym problemem będzie tunel (najkrótsza droga pomiędzy Rosją a Alaską), byłby czterokrotnie dłuższy niż wybudowany pod kanałem La Manche. Trzy lata temu dziennik “Daily Mail” doniósł, że rosyjski rząd zaaprobował wart 60 miliardów funtów projekt budowy takiej konstrukcji.

Czekamy na ruch Amerykanów, ale że wszystko jest możliwe świadczy ogłoszenie w styczniu planu wdrożenia kolejowego połączenia pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem. Ultraszybki pociąg pokonać ma odcinek San Antonio – Monterrey w zaledwie dwie godziny, przy dzisiejszej pięciogodzinnej jeździe niezłymi tamtejszymi autostradami.

A może tak połączyć siły i spróbować zbudować linię kolejową na trasie Pekin – Buenos Aires? Dalej chyba już nie ma sensu…

Sławomir Sobczak

meritum.us

foto: telegraph.co.uk