Samuel Curtis Johnson III przyznał się do napaści seksualnej na swoją nieletnią pasierbicę i został skazany na cztery miesiące odsiadki w więzieniu. Jeden z najbogatszych Amerykanów, absolwent m.in. chicagowskiego Northwestern Univesity przyznał się także do zakłócania porządku w sądzie okręgowym powiatu Racine w stanie Wisconsin.
Kara jest absolutnie nieadekwatna do „wyczynów” miliardera, za gwałt na ówczesnej 12-latce i kolejne czyny lubieżne dokonane w latach 2007 – 2010 groziło 59-letniemu Johnsonowi (na zdjęciu z prawej) nawet 40 lat odosobnienia, ale prokuratorzy nie byli w stanie skłonić ofiary do współpracy czy zeznań.
Sprawę od początku, czyli od sierpnia 2011 roku, prowadził sędzia Eugene Gasiorkiewicz. Od pierwszego dnia były problemy z utrzymaniem oskarżonego w ryzach, półmilionowa kaucja to przecież dla posiadającego wg magazynu “Forbes” majątek w wysokości $3 mld żaden problem. Był zakaz wyjazdu z Wisconsin i zabronione zbliżanie się do małoletnich dziewczynek.
– Chciałbym głęboko przeprosić moją przybraną córkę i żonę za spowodowanie tylu krzywd – powiedział Johnson podczas ogłaszania wyroku.
Spadkobierca ogromnej fortuny jaką budowała rodzina Johnsonów od czterech pokoleń w branży chemicznej i środków czyszczących spędzi w ośrodku penitencjarnym minimum 60 dni z zasądzonych 120, oczywiście pod warunkiem wzorowego zachowania. Jak wpłynie to na akcje SC Johnson & Son czy Diversey Inc ograniczając się choćby do tylko tych dwóch najbardziej znanych marek jeszcze nie wiadomo bo wyrok zapadł w piątkowe popołudnie.
Skandal towarzyski jest niebywały, ojciec skazanego tak jak jego protoplaści byli słynnymi filantropami, podporami tak słynnych instytucji jak Klinika Mayo, Instytut Smithsonian czy uniwersytet Cornell (którego absolwentem był też Johnson III). Johnsonowie od lat wspierali też Partię Republikańską, skandal z pewnością znajdzie swoje odbicie także w życiu politycznym i towarzyskim sąsiedniego stanu.
Sławomir Sobczak
meritum.us
foto: jsonline.com
