Koronowirus w USA

Mają pieniądze, mają największe gwiazdy, mają dostęp do najlepszej opieki medycznej. Mimo to powrót zawodowych lig, koszykówki (NBA) czy baseballa (MLB), nie jest pewny. Amerykanie na razie przegrywają w starciu z epidemią.  Grubo ponad 2,5 mln zakażonych koronawirusem, ponad 120 tysięcy zmarłych – USA zajmuje niechlubne, pierwsze miejsce na świecie. Niechlubne, bo ta klasyfikacja dotyczy liczby osób, u których wykryto wirusa, który zatrzymał cały świat. Nie to jednak martwi epidemiologów ze Stanów Zjednoczonych. O wiele bardziej groźne jest to, że od jakiegoś czasu zakażonych przybywa. Większość z nich mówi już głośno: USA zmaga się z drugą falą wielkiej epidemii. I mimo że ligi: koszykarska (NBA) oraz baseballowa (MLB) wydały miliony dolarów, aby dostosować się do wymogów sanitarnych, spisały ponad 100-stronicowe protokoły medyczne, aby wznowić przerwane w marcu rozgrywki, nadal nie ma pewności, że sportowcy w USA wrócą na boiska. – Trudno usprawiedliwić powrót sportu, kiedy zmagamy się z nawrotem choroby – twierdzi Melissa Nolan, epidemiolog z Uniwersytetu Południowej Karoliny.  Amerykanie z zazdrością patrzą w kierunku Europy, gdzie po kilkutygodniowej przerwie wróciły rozgrywki piłkarskie we wszystkich najważniejszych ligach: od niemieckiej Bundesligi, przez angielską Premier League po włoską Serie A. – Kraje w Europie potrafiły okiełznać wirusa – mówi Zachary Binney z Emory University w Atlancie.

Baseballiści występujący w MLB planują pojawić się na stadionach 23 lub 24 lipca, koszykarze NBA mają wrócić na parkiety – 30 lipca. Takie terminy zapisano na papierze. Tylko, że ustalenia to jedno, a życie to drugie. Coraz więcej zawodników rezygnuje z gry. Nie chcą narażać zdrowia swojego i swoich najbliższych. Odmawiają gry w tym roku. Tak zrobili m.in. Ryan Zimmermann i Joe Ross (obaj z Washington Nationals), Ian Desmond (Colorado Rockies) czy Mike Leake (Arizona Diamondbacks).  Pewny powrotu w wyznaczonym terminie nie jest nawet komisarz NBA – Adam Silver. – Wyznaczyliśmy datę 30 lipca, ale ta epidemia już nas nauczyła, że nie wszystko da się przewidzieć – mówi. – Jeżeli liczba zakażonych będzie rosła, a sytuacja w kraju będzie się pogarszała, odwołamy sezon.  Skąd druga fala w USA? Nie ma jeszcze twardych danych, ale wiele wskazuje na efekt protestów społecznych, które kilka tygodni temu przetoczyły się przez cały kraj po śmierci George’a Floyda.

Sześciu piłkarzy FC Dallas miało pozytywny wynik testu na koronawirusa – poinformował klub amerykańsko-kanadyjskiej Major League Soccer (MLS), który w Orlando szykuje się do zaplanowanego tam na 8 lipca wznowienia sezonu. Wcześniej w środę władze ligi poinformowały o czterech przypadkach koronawirusa wśród piłkarzy, a kilka godzin później klub z Dallas przekazał, że w zespole jest już łącznie sześciu zakażonych, a u czterech z zawodników pozytywny wynik dały testy przeprowadzone we wtorek. W oświadczeniu FC Dallas można przeczytać, że przed przyjazdem do Orlando wszystkie testy przeprowadzone wśród piłkarzy i sztabu dały wynik negatywny. Pierwszych dwóch zakażonych wykazały pierwsze badania po sobotnim przylocie na Florydę, a następnie doszło jeszcze czterech.  Łącznie wśród 392 zawodników, trenerów, a także innych pracowników ligi oraz zespołów testowanych przez dwa dni stwierdzono już 30 przypadków koronawirusa.  Wszystkie 26 ekip weźmie udział w rywalizacji nazwanej “Turniej Powrotny MLS”, który potrwa od 8 lipca do 11 sierpnia. Mecze bez udziału publiczności będą się odbywać w kompleksie w Orlando. Dallas FC ma zainaugurować zmagania 9 lipca spotkaniem z Vancouver Whitecaps.  W składach ekip MLS są m.in. polscy piłkarze: Kacper Przybyłko (Philadelphia Union), który przeszedł koronawirusa na początku pandemii, Przemysław Frankowski (Chicago Fire), Adam Buksa (New England Revolution), Jarosław Niezgoda (Portland Timbers) i Przemysław Tytoń (FC Cincinnati).

 

Piłka nożna:

Liga Europy:

W sprawie dwóch meczów Ligi Europy wszystko jest już jasne. Inter Mediolan z Getafe i Sevilla FC z Romą rozegrają po jednym spotkaniu na neutralnym terenie.  Sierpień upłynie pod kątem europejskich pucharów. Za niewiele ponad miesiąc zostaną dokończone rozgrywki Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Te drugie rozgrywki będą odbywać się w formie turnieju w Nadrenii Północnej-Westfalii w Niemczech.  Wiadomo było, że ćwierćfinały odbędą się w dniach 10-11 sierpnia. Najpierw jednak trzeba dograć 1/8 finału, a tutaj jest problem. Cztery zespoły nie zdążyły rozegrać nawet pierwszego meczu.  W tej kwestii UEFA właśnie podjęła decyzję. Inter Mediolan z Getafe CF i Sevilla FC z Romą rozegrają tylko po jednym meczu. W dodatku na neutralnym terenie w Niemczech. Zwycięzca awansuje do ćwierćfinału, a rozstrzygnięcia poznamy 5-6 sierpnia.  Nadal nie ma oficjalnej decyzji ws. pozostałych par, w których rozegrano po jednym meczu. W tej chwili wiele wskazuje na to, że rewanże zostaną rozegrane tam, gdzie wskazuje terminarz. Tegoroczny finał Ligi Europy miał się odbyć w Gdańsku. UEFA jednak zmieniła zdanie i z powodu zmian w rozgrywkach przeniosła turniej finałowy do Niemiec. Polacy jednak nie będą stratni. Gdańsk ugości najlepsze drużyny za rok i wówczas trybuny będą mogli wypełnić kibice.

 

Premier League:

Ogrom emocji w derbach Londynu! West Ham United sprawił sensację i pokonał Chelsea 3:2. To może być dla drużyny Łukasza Fabiańskiego milowy krok do utrzymania w Premier League! West Ham odskoczył od strefy spadkowej na odległość trzech punktów. “The Blues” natomiast nie wykorzystali szansy, by wyprzedzić Leicester City i znaleźć się na 3. miejscu.

West Ham United – Chelsea FC 3:2 (1:1)
0:1 – Willian (k.) 41′
1:1 – Tomas Soucek 45+3′
2:1 – Michail Antonio 51′
2:2 – Willian 72′
3:2 – Andrij Jarmolenko 89′

Arsenal był murowanym faworytem starcia z Norwich City i nie zawiódł, zwyciężając 4:0. Bez formy wciąż jest Leicester City, które przegrało z Evertonem 1:2 i może wypaść z podium.

Arsenal FC – Norwich City 4:0 (2:0)
1:0 – Pierre-Emerick Aubameyang 33′
2:0 – Granit Xhaka 37′
3:0 – Pierre-Emerick Aubameyang 67′
4:0 – Cedric Soares 81′

Everton – Leicester City 2:1 (2:0)
1:0 – Richarlison 10′
2:0 – Gylfi Sigurdsson (k.) 16′
2:1 – Kelechi Iheanacho 51′

 

AFC Bournemouth – Newcastle United 1:4 (0:2)
0:1 – Dwight Gayle 5′
0:2 – Sean Longstaff 30′
0:3 – Miguel Almiron 57′
0:4 – Valentino Lazaro 77′
1:4 – Dan Gosling 90+4′

 

Bundesliga:

Rozgrywki ligowe w Niemczech zostały dokończone bez udziału kibiców. To ma się zmienić od nowego sezonu. Znane są już zasady, jakie mają obowiązywać na niemieckich stadionach. Kluby są w kontakcie z miejscowymi urzędami ds. zdrowia. Przykładowo RB Lipsk otrzymał już zgodę na organizację imprez masowych z udziałem ponad 20 tysięcy fanów. Obowiązywać mają stałe miejsca dla kibiców, a na stadionach nie będą działać punkty cateringowe. Do tego start ligowych rozgrywek zaplanowano na 18 września. Kluby już prowadzą przygotowania i to nie tylko pod względem transferowym i sportowym, ale także organizacyjnym. Wdrażane są nowe wytyczne dotyczące bezpieczeństwa kibiców, którzy mają być wpuszczani na trybuny.  Najbardziej zaawansowane przygotowania są w Bayernie MonachiumBorussii Dortmund1.FC Koeln i RB Lipsk. Warunkiem wpuszczenia kibiców na stadiony jest jednak zatrzymanie liczby infekcji koronawirusem w Niemczech.

 

Serie A:

Nie popisał się AC Milan, który szczęśliwie zremisował 2:2 ze SPAL. Goli nie zabrakło również w meczach we Florencji i w Weronie, a trzy z nich stracił Bartłomiej Drągowski.  Mariusz Stępiński strzelił gola, a przy innym asystował w poprzednim spotkaniu z US Sassuolo. Wykorzystał szansę od trenera Ivana Juricia i przypomniał o sobie.  UC Sampdoria oddaliła się od strefy spadkowej dzięki zwycięstwu 2:1 z US Lecce. Wszystkie gole w tym meczu padły z rzutów karnych. Poprawnie zaprezentował się Bartosz Bereszyński. Karol Linetty nie wystąpił z powodu kontuzji.  Łukasz Skorupski i Sebastian Walukiewicz wystąpili w zakończonym remisem 1:1 meczu Bologna FC z Cagliari Calcio. Aż 6:0 zwyciężył Inter Mediolan z Brescią Calcio.

 

  1. kolejka Serie A:

Bologna FC – Cagliari Calcio 1:1 (1:0)
1:0 – Musa Barrow 45′
1:1 – Giovanni Simeone 46′

Inter Mediolan – Brescia Calcio 6:0 (3:0)
1:0 – Ashley Young 5′
2:0 – Alexis Sanchez (k.) 20′
3:0 – Danilo D’Ambrosio 45′
4:0 – Roberto Gagliardini 52′
5:0 – Christian Eriksen 83′
6:0 – Antonio Candreva 88′

US Lecce – UC Sampdoria 1:2 (0:1)
0:1 – Gaston Ramirez (k.) 40′
1:1 – Marco Mancosu (k.) 50′
1:2 – Gaston Ramirez (k.) 75′

SPAL – AC Milan 2:2 (2:0)
1:0 – Mattia Valoti 13′
2:0 – Sergio Floccari 30′
2:1 – Rafael Leao 79′
2:2 – Francesco Vicari (sam.) 90′

ACF Fiorentina – US Sassuolo 1:3 (0:2)
0:1 – Gregoire Defrel (k.) 24′
0:2 – Gregoire Defrel 35′
0:3 – Mert Muldur 61′
1:3 – Patrick Cutrone 90′

Hellas Werona – Parma Calcio 1913 3:2 (1:1)
0:1 – Dejan Kulusevski 14′
1:1 – Samuel Di Carmine 45′
2:1 – Mattia Zaccagni 54′
2:2 – Riccardo Gagliolo 64′
3:2 – Matteo Pessina 81′

 

Fortuna I liga:

GKS Tychy pokonał 1:0 Bruk-Bet Termalicę Nieciecza, a Miedź Legnica w identycznym wymiarze Puszczę Niepołomice. Lepsze w środowych meczach kluby są w strefie barażowej w tabeli.

GKS Tychy – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:0 (0:0)
1:0 – Wilson Kamavuaka 59′

Puszcza Niepołomice – Miedź Legnica 0:1 (0:1)
0:1 – Marquitos (k.) 40′

 

II liga:

Widzew Łódź ślimaczy się w kierunku zaplecza PKO Ekstraklasy. Tym razem zremisował 1:1 z Elaną Toruń. Swoją grą irytował publiczność na stadionie, która reagowała cierpkimi i ironicznymi okrzykami.  Do końca sezonu pozostało pięć kolejek. Widzew w ślimaczym tempie przybliża się do awansu. Następne spotkanie zespołu z Łodzi w niedzielę z Pogonią Siedlce. Elana podejmie dzień wcześniej GKS Katowice.

Widzew Łódź – Elana Toruń 1:1 (1:1)
1:0 – Marcin Robak 17′
1:1 – Lukas Hrnciar 37′

Trzeci w tabeli GKS Katowice traci już cztery punkty do Górnika Łęczna. To efekt jego porażki 1:2 z Górnikiem Polkowice. Poznaliśmy drugiego spadkowicza, którym została Legionovia Legionowo.

GKS Katowice – Górnik Polkowice 1:2 (0:1)
0:1 – Kamil Wacławczyk 22′
0:2 – Michał Bednarski 56′
1:2 – Maciej Stefanowicz (k.) 60′

Błękitni Stargard – Górnik Łęczna 1:2 (0:1)
0:1 – Paweł Wojciechowski (k.) 22′
1:1 – Mateusz Bochnak 74′
1:2 – Marcin Stromecki 75′

Znicz Pruszków – Legionovia Legionowo 4:0 (1:0)
1:0 – Dariusz Zjawiński (k.) 2′
2:0 – Dariusz Zjawiński (k.) 67′
3:0 – Bartłomiej Faliszewski 83′
4:0 – Mikołaj Szymański 88′

Gryf Wejherowo – Stal Rzeszów 0:2 (0:1)
0:1 – Patryk Plewka 42′
0:2 – Grzegorz Goncerz 57′

Stal Stalowa Wola – Lech II Poznań 2:1 (2:1)
1:0 – Michał Fidziukiewicz 26′
1:1 – Paweł Tomczyk (k.) 29′
2:1 – Piotr Mroziński 31′

Resovia – Garbarnia Kraków 1:2 (1:0)
1:0 – Dawid Kubowicz 25′
1:1 – Kamil Kuczak 59′
1:2 – Jakub Kowalski (k.) 81′

Olimpia Elbląg – Pogoń Siedlce 1:0 (0:0)
1:0 – Mariusz Bucio 50′

Bytovia Bytów – Skra Częstochowa 1:1 (1:0)
1:0 – Karol Czubak 16′
1:1 – Daniel Rumin 81′

 

Koszykówka:

Pomimo wielkiego zainteresowania ze strony Fenerbahce Stambuł, Sarunas Jasikevicius nie poprowadzi tureckiego zespołu. Litwin przyjął za to posadę innego europejskiego giganta. Od nowego sezonu zasiądzie na ławce trenerskiej FC Barcelona. Można powiedzieć, że to musiało się tak skończyć. Zaledwie dzień po tym, gdy ogłoszono rozstanie z doświadczonym, 70-letnim Svetislavem Pesiciem, w Barcelonie przedstawiono nowego szkoleniowca. Od następnego sezonu będzie nim litewska legenda, Sarunas Jasikevicius, który związał się z Blaugraną 3-letnim kontraktem. Zaskoczenia więc nie ma. Olbrzymią chrapkę na byłego już trenera Żalgirisu Kowno mieli także w Stambule. Po tym jak z klubu odszedł Zelijko Obradović, to właśnie 44-latek był głównym celem Fenerbahce. Rozmowy były bardzo zaawansowane, jednak Litwin nie podejmował ostatecznej decyzji, czekając na rozwój wydarzeń w FC Barcelona. I doczekał się. Tym samym wróci więc do klubu, z którym odnosił wielkie sukcesy jako koszykarz.

 

NBA:

Już oficjalnie. Los Angeles Lakers poinformowali w środę, że J.R. Smith związał się z nimi kontraktem do końca sezonu 2019/2020. Zastąpi on Avery’ego Bradleya, który zrezygnował z wyjazdy do Orlando z powodów rodzinnych.  “To tak, jakbyśmy nigdy się nie rozłączyli” – napisał w mediach społecznościowych na powitanie LeBron James, który ze Smithem zna się bardzo dobrze. Wspólnie w 2016 roku zdobyli z Cleveland Cavaliers mistrzostwo NBA.  “King” chce zdobyć czwarty w karierze mistrzowski pierścień. Los Angeles Lakers obok Milwaukee Bucks i Los Angeles Clippers są najpoważniejszymi kandydatami do wygrania ligi.  “Jeziorowcy” przed tym, jak udadzą się do Orlando, gdzie sezon 2019/2020 ma być kontynuowany, rozpoczęli treningi w swoim klubowym ośrodku. Nagranie, ukazujące pracujących nad formą liderów Lakers, LeBrona Jamesa i Anthony’ego Davisa szybko trafiło do sieci. Gwiazdy NBA podczas samoizolacji nie próżnowały. Teraz czas na ostatnie szlify. Ostatnie mecze w koszykarskiej lidze NBA odbyły się 11 marca. Komisarz Adam Silver zawiesił zmagania z powodu pandemii choroby COVID-19. Po blisko czterech miesiącach, dojdzie do ich wznowienia. Liga NBA w postaci 22 zespołów odizoluje się w parku rozgrywki Walt Disney World Resort w Orlando na Florydzie i 30 lipca oficjalnie ma wrócić do gry.

 

Niektórzy zawodnicy nadal mocno wahają się, co do wzięcia udziału w restarcie sezonu NBA. Wśród nich są między innymi Bradley Beal , Dwight Howard czy Victor Oladipo. Z kolei Lou Williams skłania się ku wylotowi do Orlando. Co szczególnie niepokojące dla Washington Wizards, waha się przede wszystkim Bradley Beal. Ostatnio pojawiła się informacja, że jedynie Davis Bertans zrezygnował z udziału w restarcie sezonu, gdzie zabraknie również Johna Walla, pozostającego poza grą już od dłuższego czasu. Gdyby dołożyć do tego jeszcze Beala, szanse Czarodziejów na jakikolwiek dobry wynik maleją niemal do zera.  Również Victor Oladipo z Indiana Pacers cały czas nie jest pewien, czy brać udział w meczach na Florydzie. I W jego przypadku nie ma się czemu dziwić, gdyż w obecnym sezonie zagrał on w zaledwie 13 spotkaniach, wracając po bardzo ciężkiej kontuzji (zerwanie ścięgna mięśnia czterogłowego), przez którą pauzował ponad rok! Ale na tym nie koniec, jeśli chodzi o niepewnych gry. Dwight Howard nadal nie poinformował Los Angeles Lakers o tym, czy uda się z zespołem do Orlando. Swoją decyzję podjął już za to Thabo Sefolosha z Houston Rockets. Skrzydłowy zdecydował się opuścić resztę rozgrywek, a w jego miejsce ekipa z Teksasu zatrudniła Luca Mbah a Moute

 

Liga NBA ma wznowić sezon 2019/2020 30 lipca. Wszystkie mecze mają odbywać się w jednej lokalizacji, przygotowanie logistyczne “bańki” na Florydzie wiąże się jednak z wielkimi kosztami. Trzy połączone ze sobą ośrodki na Florydzie skoszarują 22 zespoły ligi NBA. Jedna drużyna może liczyć maksymalnie 35 osób. Dostępnych będzie tam siedem boisk treningowych i trzy meczowe. NBA zapewnia także wyżywienie, codzienne testy na obecność koronawirusa i począwszy od transportu, po wsparcie medyczne i organizację meczów. W szczytowym momencie sezonu 2019/2020 w Disneylandzie może przebywać nawet 1500 osób.  Gdyby NBA nie kontynuowało sezonu, koszykarze straciliby setki milionów. Olbrzymie straty poniosłaby również sama liga, która nie mogłaby oczekiwać wynagrodzenia za prawa telewizyjne. Mimo wszystko szacuje się, że pandemia COVID-19 będzie kosztowała NBA miliard dolarów. Chodzi o pieniądze, które kluby zarobiłby na sprzedaży biletów.

 

Tenis:

Tennys Sandgren wygrał rozgrywany na korcie twardym pokazowy turniej w Miami. W finale Amerykanin oddał tylko dwa gemy rodakowi, Samowi Querreyowi. Spośród siedmiu Amerykanów, którzy stanęli na starcie pokazowego turnieju w Miami, do finału doszło dwóch – Tennys Sandgren i Sam Querrey. Obaj w drodze do meczu o tytuł zaprezentowali dobrą formę i stracili tylko po jednym secie. Finał okazał się jednak jednostronnym widowiskiem. Sandgren nie dał szans rodakowi i zwyciężył bardzo gładko – 4:1, 4:1. – Myślę, że zagrałem dobrze. Mój bekhend był bardzo czysty, a forhend chciał czasem być dobry – skomentował Amerykanin w rozmowie z Tennis Channel.  W meczu o trzecie miejsce Brandon Nakashima pokonał 4:3(2), 4:3(3) Reilly’ego Opelkę. Z kolei w spotkaniu o siódmą lokatę JC Aragone, inicjator turnieju, wygrał 4:2, 4:1 ze Steve’em Johnsonem. Przypomnijmy, że w turnieju wystąpił także Hubert HurkaczPolak wygrał dwa z trzech rozegranych pojedynków i w końcowej klasyfikacji zajął piąte miejsce.  W środowym pojedynku Polak zwyciężył Amerykanina Mackenzie’ego McDonalda.  Dla naszego reprezentanta były to okazje do sprawdzenia formy w dobie pandemii COVID-19. Wznowienie touru ma nastąpić w połowie sierpnia.

 

Lider światowego rankingu tenisistów Serb Novak Djoković, mocno krytykowany za zorganizowanie turnieju pokazowego, podczas którego kilka osób, w tym on sam, zakaziło się koronawirusem, przekazał 40 tys. euro na walkę z pandemią.  Pieniądze mają trafić do miasta Novi Pazar w południowo-zachodniej części Serbii, gdzie zanotowano dużą liczbę zachorowań – poinformowała stacja telewizyjna SportKlub. W Serbii obecnie notuje się ponad 200 przypadków zakażeń dziennie, czyli czterokrotnie więcej niż przed miesiącem. W połowie czerwca, gdy sytuacja nie była jeszcze alarmująca, Djoković zorganizował pierwszy turniej pokazowy w Belgradzie, a potem drugi w chorwackim Zadarze, gdzie zanotowano już serię zakażeń. Pozytywny wynik, oprócz lidera światowego rankingu, mieli trzej inni tenisiści: Bułgar Grigor Dimitrow, Chorwat Borna Coric oraz Serb Viktor Troicki, ponadto żona Djokovica – Jelena, jego słynny trener Goran Ivanisevic, a także kilka innych osób. Podczas zawodów nie przestrzegano zasad dystansu społecznego. Djoković później przyznał, że „zorganizowanie turnieju było błędem” i wyraził „ogromny żal” z powodu zakażenia jego gości. Dotychczas w Serbii zanotowano blisko 15 tys. przypadków koronawirusa. Zmarło 281 osób.

 

W dniach 10-15 sierpnia odbędzie się turniej WTA w Pradze. – Jest to uznanie dla czeskiego tenisa kobiecego i walorów organizacyjnych pomysłodawców tych zawodów – powiedział Ivo Kaderka, prezes Czeskiego Związku Tenisowego (CTS).  Organizatorzy mają nadzieję, że w Pradze zagrają najlepsze czeskie tenisistki, Petra Kvitova i Karolina Pliskova. Turniej odbędzie się na kortach Sparty Praga na nawierzchni ziemnej. Jego pula nagród wyniesie 225 tys. dolarów. Z trybun każdego dnia rywalizację tenisistek będzie mogło śledzić 2000 kibiców.

 

Siatkówka:

Dużo gry, dużo walki i ogrom emocji. Tak wyglądało drugie towarzyskie starcie reprezentacji Polski oraz Czech. Górą, po raz drugi, kadra prowadzona przez Jacka Nawrockiego (3:2).  Gdyby nie kartonowe wizerunku fanów na trybunach, to można by odnieść wrażenie, że wszystko jest ok. Tak było we wtorek i podobnie było w środę. Znów wszystkim zmierzono temperaturę, zwracano uwagę na dystans społeczny i dbano o bezpieczeństwo wszystkich uczestników wydarzenia.  Trenerzy umówieni byli na cztery sety, ale w przypadku remisu, miało jednak dojść do piątej partii. Tak też się stało. Obie ekipy wycisnęły więc prawie maksa z dwumeczu, w dwa dni rozgrywając dziewięć setów. I ten ostatni padł już łupem Polek.

Polska – Czechy 3:2 (17:25, 25:22, 25:17, 15:13)

 

F1:

Co jeśli u kierowcy wystąpi ryzyko kontaktu z kimś zarażonym koronawirusem w sobotni poranek, podczas gdy parę dni później rozgrywane będą kwalifikacje? To pytanie zadają sobie w F1 i proszą FIA o elastyczne i zdrowe podejście do tematu. Do tej pory stanowisko Formuły 1 było jasne. Jeśli u któregoś z kierowców dojdzie do zakażenia koronawirusem, to w jego miejsce wskoczy kierowca rezerwowy. Chociażby Robert Kubica, który pełni taką rolę w Alfie Romeo i mógłby zastąpić Kimiego Raikkonena albo Antonio Giovinazziego. Co jednak jeśli kierowca miał jedynie kontakt z kimś zarażonym? To pytanie zadają sobie osoby ze świata F1. – Przecież otrzymanie wyniku testu na COVID-19 może zająć nawet 24 godziny. Jeśli temat wyjdzie na jaw w sobotni poranek, to kierowca może nie być w stanie wystartować w kwalifikacjach – zauważył w “L’Equipe” Cyril Abiteboul, szef Renault. Francuz zaapelował do FIA i F1, by podchodziła w sposób elastyczny do tego typu sytuacji. – Musimy znaleźć równowagę między minimalizacją ryzyka a zdrowym rozsądkiem – stwierdził.

 

Kolarstwo:

W środę odbyła się prezentacja trasy 77. Tour de Pologne UCI World Tour. Kolarze będą się ścigać podczas pięciu etapów w dniach 5-9 sierpnia. – Czuję, że na polskiej ziemi będzie dobrze – zapowiada Rafał Majka.  Tour de Pologne 2020 będzie pierwszym etapowym wyścigiem UCI World Tour po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Swój udział w TdP 2020 zapowiedzieli – oprócz Majki i grupy Bora-Hansgrohe – m.in. zwycięzca Giro d’Italia 2019 Richard Carapaz, mistrz świata Mads Pedersen i świetny Duńczyk Jakob Fuglsang. Kolarze będą rywalizować podczas pięciu etapów bez udziału publiczności, hostess i kolumny reklamowej. Start wyścigu nastąpi na Stadionie Śląskim w Chorzowie (5 sierpnia – dokładnie rok po tragicznej śmierci na trasie TdP Bjorga Lambrechta), a meta zostanie ustawiona w Krakowie. – W tym roku pamięć o Bjorgu będzie dla nas bardzo silną motywacją. Pojedziemy ten wyścig dla niego – zapowiedział Tomasz Marczyński z Lotto Soudal.

Trasa TdP 2020:
I etap – 5 sierpnia: Stadion Śląski – Katowice (195,8 km)
II etap – 6 sierpnia: Opole – Zabrze (151,5 km)
III etap – 7 sierpnia: Wadowice – Bielsko-Biała (203,1 km)
IV etap – 8 sierpnia: Bukovina Resort – Bukowina Tatrzańska (152,9 km, 6 górskich premii I kat.)
V etap – 9 sierpnia: Zakopane – Kraków (188 km)

 

Opracował: Sławek Sobczak