Recykling litu

Popyt na lit rośnie – surowiec potrzebny jest m.in. do produkcji aut elektrycznych. Największy na świecie producent litu chce odzyskać więcej metalu ze starych samochodów. Korporacja Albemarle inwestuje i współpracuje z producentami sprzętu samochodowego, by usprawnić recykling litowych części aut. Wydobywca to jedna z przykładowych firm, które chcą zdobyć udział w rynku odzyskanych akumulatorów. Popyt na surowiec rośnie, a dostawy litu nie nadążają. Eric Norris, szef działu litu w Albemarle, powiedział o ostatnich inwestycjach: „To kompleksowy wysiłek, krytyczny dla naszego rozwoju w przyszłości. Postrzegamy to jako przyszły zasób, w którym chcielibyśmy odgrywać znaczącą rolę”. Działalność komercyjna tego sektora firmy nabierze tempa w drugiej połowie dekady, kiedy to wejdą w życie regulacje mówiące o tym, że baterie litowe będą musiały być poddane recyklingowi. BloombergNEF szacuje, że ok. 62 tys. ton metrycznych baterii do EV zużyło się w 2020 roku. Według BNEF, do 2035 roku ilość zużytych baterii wzrośnie do ponad 4 milionów ton.BNEF szacuje, że w 2030 roku kupowanych będzie prawie 26 milionów pojazdów elektrycznych rocznie, zaś na złomowiskach wyląduje prawie 1,7 miliona ton metrycznych złomowanych akumulatorów. Według analityków, skumulowana sprzedaż pojazdów elektrycznych (nie tylko aut osobowych) wyniosła 7,7 miliona pod koniec 2019 roku.

Recykling jest postrzegany jako jeden z najbardziej efektywnych sposobów na ograniczenie nowych projektów wydobywczych. Wycofane z eksploatacji akumulatory litowo-jonowe EV będą głównym źródłem metali wtórnych kobaltu, litu i niklu – podaje raport zlecony przez Earthworks i opublikowany przez Institute for Sustainable Futures, University of Technology Sydney. Recykling jest częścią zrównoważonego aspektu produkcji pojazdów elektrycznych – twierdzi Kent Masters, dyrektor generalny Albemarle. Pod koniec życia baterii EV „mamy możliwości, by pomóc w ich recyklingu i zamknąć obieg cyrkularny baterii litowo-jonowych w EV” – dodał. Kanadyjska firma Li-Cycle, zajmująca się recyklingiem baterii, poinformowała we wtorek 11 maja, że otrzymała wieloletni kontrakt z Ultium Cells LLC – spółką joint venture General Motors i LG Energy Solution – na recykling kluczowych materiałów pochodzących ze złomu i nadwyżek produkcyjnych powstałych przy produkcji baterii.

 

Susza pustoszy uprawy w Brazylii

W tym roku pora deszczowa w Brazylii, która jest największym na świecie eksporterem kawy, cukru i soku pomarańczowego, była praktycznie bez deszczu. W środkowo-południowym regionie kraju, będącym potęgą produkcji rolnej, gleby są wysuszone, a poziom rzek bardzo niski. Susza jest tak dotkliwa, że ​​rolnicy obawiają się, że rezerwy wody, które mają pomóc utrzymać uprawy w ciągu najbliższych kilku miesięcy, czyli w porze suchej w kraju, już teraz są na wyczerpaniu.  Perspektywa obumierania drzew pomarańczowych i krzewów kawy nadchodzi w czasie, gdy plony rolne osiągają wieloletnie maksima, co wzbudziło obawy o inflację żywności. Wyższe koszty żywności mogą zaostrzyć problem głodu na całym świecie, który pandemia Covid-19 jeszcze bardziej uwypukliła. Kontrakty na kawę i cukier nierafinowany na giełdzie ICE Futures w Nowym Jorku osiągnęły już czteroletnie maksima.

Sytuacja już jest zła, a jeśli nawet na obszarach nawadnianych nie ma wystarczającej ilości wody, to produkcja kawy i pomarańczy w Brazylii może spadać drugi rok z rzędu. Obecne zbiory pomarańczy w Brazylii skurczyły się o 31 proc. w porównaniu z poprzednim sezonem, najmocniej od 33 lat, a produkcja kawy arabica, wysokiej klasy gatunku używanej przez sieci, takie jak Starbucks Corp., również gwałtownie spada.

Chociaż okres suszy jest typowy w Brazylii o tej porze roku, oczekuje się, że potrwa on dłużej niż zwykle, co jeszcze bardziej zwiększa obawy. – Regularne deszcze powrócą do regionu między październikiem a listopadem zamiast września – powiedział Celso Oliveira, meteorolog z Somar Meteorologia. Około 30 proc. brazylijskich upraw pomarańczy i 15 proc. pól kawowych arabiki jest nawadnianych. Sytuacja staje się krytyczna dla gajów pomarańczowych. Plantatorzy pomarańczy w gminie Palestina w stanie Sao Paulo mają włączone systemy irygacyjne przez większość czasu od stycznia. „Zbiorniki wodne wysychają, są wyczerpane tuż przed porą suchą”, powiedział Gilberto Tozatti z GCONCI-Group Citrus Consulting w Sao Paulo. „Sytuacja ma wpływ na większość stanu Sao Paulo i szkodzi plonom w także przyszłym sezonie”.