Ropa naftowa już powyżej 73 dolarów za baryłkę

Cena ropy naftowej WTI w środę rano przekroczyła 73 dol. za baryłkę zbliżając się do wyznaczonych sesję wcześniej nowych dwu- i półletnich maksimów. Uzasadnienia dla dzisiejszych wzrostów szukać należy przede wszystkim w kolejnym zaskakującym odczycie spadku poziomu rezerw surowca w Stanach Zjednoczonych, jak wynika z szacunkowych danych American Petroleum Institute.

Cena ropy naftowej WTI notowanej na amerykańskiej giełdzie NYMEX w porannej części środowej sesji wzrasta o 0,41 proc. do 73,16 dol. za baryłkę. Zmierzający ku końcowi II kwartał 2021 roku zapewnił jak do tej pory zwyżkę notowań surowca o blisko 24 proc. Natomiast od początku tego roku zakres wzrostów to ponad 50 proc.  Natomiast ropa Brent notowana na europejskiej giełdzie ICE drożeje o 0,66 proc. do 75,22 dol. za baryłkę wyznaczając nowe dwuletnie szczyty. Niewiele brakuje także do przebicia poziomów z kwietnia 2019 roku, co oznaczałoby, że notowania ropy Brent byłyby najwyżej od jesieni 2018 roku.

Byczym sygnałem dla kontynuacji tego imponującego rajdu kursu surowca jest szacunkowy odczyt dotyczący spodziewanej zmiany poziomu zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych zaprezentowany we wtorek wieczorem przez API. Wskazuje on, że rezerwy ropy skurczyły się w zeszłym tygodniu o 7,2 mln baryłek, czyli w znacznie większym stopniu niż przeciętnie przewidywali analitycy oczekujący spadku o 3,6 mln baryłek. Jeśli ten odczyt zostanie potwierdzony przez oficjalne rządowe dane od Energy Information Administration, to będzie to piąty z rzędu tydzień przekroczenia prognoz analityków co do wielkości spadku poziomu zapasów.

Na następny tydzień zaplanowane jest spotkanie OPEC+, na którym przedstawiciele państw wchodzących w skład grupy będą rozmawiać na temat planowanego zwiększenia podaży. Zwolennikiem takiego działania jest przede wszystkim Rosja. Przedstawiciele irańskiego rządu zasugerowali, że negocjacje w sprawie dealu nuklearnego mogą potrwać nawet dłużej niż do sierpnia. – Jeśli deal nie zostanie osiągnięty przez rząd Rouhaniego, gabinet Raisiego przejmie stery nad sprawą. – stwierdził we wtorek Ali Rabiei, rzecznik prasowy irańskiego rządu.

 

Coraz drożej w amerykańskich restauracjach.

W obliczu wyższych kosztów żywności i pracy amerykańskie restauracje podnoszą ceny w menu. Chcą również jak najszybciej odrobić straty poniesione w czasie wzmożonych restrykcji. Właściciele małych restauracji podnieśli ceny niektórych pozycji w menu, częściowo z powodu poważnego niedoboru pracowników, poinformował Fox Business. Alan Natkiel, właściciel Georgia’s Northside, restauracji BBQ w New Hampshire, stwierdził że koszt zakupu żeberek St. Louis Ribs wzrósł o 50 proc., ceny oleju smażalnego wzrosły o prawie 100 proc., a cena rękawic serwisowych wzrosła o 300 proc. Dodał, że podniesie ceny niektórych pozycji menu, aby zrekompensować te koszty. Ceny konsumpcyjne w USA wzrosły w ciągu ostatniego roku o 4,2 proc., co stanowi największą 12-miesięczną inflację od 2008 r., wynika z danych opublikowanych w maju przez Biuro Statystyki Pracy. Ale ta liczba została zmierzona na podstawie niskiego poziomu inflacji w kwietniu 2020 r. na początku pandemii. Ogólny indeks żywności wzrósł o 2,4 proc. w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a ceny gazu wzrosły o rekordowe 47,9 proc., podał BLS. Od marca do kwietnia tego roku cena wołowiny w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 5 proc. Notowany jest także olbrzymi brak kurzych skrzydełek co skrzętnie wykorzystują właściciele głównie małych restauracji windując ceny by odrobić poniesione w czasie pandemii straty.