Bitcoin drożeje w środę rano. Wcześniej jego cena spadała poniżej poziomu z początku roku. Kurs bitcoina rośnie obecnie o 2,7 proc. do 33732,66 USD. W ciągu ostatniej doby spadał nawet do 28814 USD, niwelując cały tegoroczny zysk. Bitcoin nie był notowany poniżej 30 tys. dolarów od stycznia, a w połowie kwietnia jego wartość sięgała prawie $65 tys.

Na rynku kryptowalut ma miejsce szeroko zakrojona przecena po tym, jak Chiny jeszcze bardziej zaostrzyły podejście wobec tych walorów, a równocześnie działalność wydobywcza osiągnęła najniższy poziom od roku. Natomiast Francja, Portugalia i Izrael dokonują postępów w zakresie technologii cyfrowych aktywów.

Działania władz Chin ograniczające tworzenie i używanie bitcoina skłoniły niektóre chińskie „kopalnie” kryptowaluty do przeniesienia się do innych krajów, m.in. Kazachstanu, donosi serwis Benzinga. „Kopalnia” bitcoinów BIT Mining z Shenzhen poinformowała, że pierwsza partia 320 „koparek” trafiła już do nowej lokalizacji w Kazachstanie. Druga i trzecia, licząca łącznie 2,6 tys. “koparek”, ma dotrzeć do nowego miejsca jeszcze przed 1 lipca. Chińska spółka planuje wznowienie do 27 lipca tworzenia kryptowaluty.

Billy Markus, który wraz Jacksonem Palmerem stworzył dla żartu dogecoina w 2013 roku poinformował, że kupił kryptowalutę po raz pierwszy od 8 lat, donosi the Independent. Markus i Palmer sprzedali dogecoina niedługo po jego stworzeniu i od tego czasu nie zajmowali się nim od strony technicznej. Ten pierwszy poinformował we wtorek na Twitterze, że kupił dogecoina po ośmiu latach.

Cena dogecoina nie może pozbierać się po przecenie rozpoczętej jeszcze na początku maja, gdy kulminacją szumu medialnego wokół memicznej kryptowaluty był występ Elona Muska w Saturday Night Live. Dzięki DOGE, cała masa nowicjuszy mogła zarobić fortuny, ale także jak pokazał czas: bardzo szybko je stracić. Jeszcze w kwietniu głośna była historia 33-letniego mieszkańca Kalifornii, który dzięki wrzuceniu wszystkich swoich oszczędności w Dogecoina, w ciągu dwóch miesięcy stał się kryptowalutowym milionerem. Przez korektę ceny DOGE, już nim nie jest.  Dogecoin rozbudził wiele marzeń przez ostatnie miesiące, jednak zachowanie notowań tej krypto w maju i czerwcu okazało się zimnym prysznicem dla nowych inwestorów. Ci, którzy kupowali DOGE w lutym, kwietniu czy marcu nadal mogą cieszyć się pokaźną stopą zwrotu, ale inwestorzy rozpoczynający przygodę w ostatnich tygodniach raczej plują sobie w brodę.

Glauber Contessoto, 33-letni mieszkaniec Kalifornii zainwestował w dogecoina stosunkowo wcześnie i jego inwestycja nadal “jest na plusie”. W lutym postawił wszystko na jedną kartę i za całe swoje oszczędności warte 250 tys. dol. kupił DOGE, który wtedy notowany był po około 4,5 centa. Wystarczyły dwa miesiące, aby na swoim rachunku inwestycyjnym ujrzał kwotę ponad 1 mln dol.  Potem, cena dogecoina jeszcze wzrosła, przez co Contessoto posiadał już 2 mln dol., przynajmniej na papierze. Jednak teraz, jest już tylko niedoszłym milionerem, bowiem zysków nie zrealizował w odpowiednim momencie. – Do wczoraj byłem milionerem. – stwierdził Contessoto. Korekta ceny DOGE o 70 proc. nie odstraszyła go i wciąż twardo “hodluje”: – Jeśli bitcoin i ethereum nie oberwałyby podobnie, trochę bym się martwił. – uspokoił Kalifornijczyk. – Gdy zainwestowałem w DOGE, planowałem trzymać go przez co najmniej rok. Włożyłem w niego swoje życiowe oszczędności, bo wiedziałem, że w końcu zostanę milionerem.

Contessoto zmienił jednak zdanie co do terminu realizacji swojej inwestycji. Teraz uważa, że warto mieć w swoim portfelu dogecoina przez dłuższy czas. – Cokolwiek stanie się w krótkim terminie nie jest dla mnie istotne, ponieważ zamierzam trzymać dogecoina jeszcze przez lata. Naprawdę nie martwię się tym teraz. – podkreślił. – Ludzie za bardzo skupiają się na krótkim terminie i nie mają cierpliwości do tego, aby poczekać do właściwego końca inwestycji. – Jeśli nie jesteś w stanie znieść zmienności, to może kryptowaluty nie są dla ciebie. – dodał. Contessoto trzyma się swojego długoterminowego planu sprzedaży 10 proc. dogecoinów, gdy jego portfel będzie wart co najmniej 10 mln dol. Stara rynkowa maksyma mówi, że jeśli w porę przed spadkami nie sprzeda się spekulacyjnego aktywa, to staje się inwestorem długoterminowym. Możliwe, że Contessoto będzie nim na nieco dłużej niż sądzi.

Europa Środkowa podnosi stopy procentowe

Narodowy Bank Węgier podniósł stopy procentowe, by w ten sposób walczyć z inflacją i przegrzaniem gospodarki. Rynek oczekuje, że podobna decyzja zapadnie dzisiaj w Narodowym Banku Czech. Oba kraje wyjdą w ten sposób z „covidowego” okresu utrzymywania prawie zerowych stóp procentowych w banku centralnym. Tymczasem prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński we wtorek powtórzył, że „to  jeszcze nie jest moment reakcji polityki pieniężnej na sytuację w gospodarce”. Na takim stanowisku szef NBP i większość w Radzie Polityki Pieniężnej pozostają okopani od wielu miesięcy, odrzucając jakąkolwiek możliwość normalizacji polityki pieniężnej w najbliższym czasie. – Mimo iż oznacza to odmienne podejście do polityki pieniężnej pomiędzy Polską a wspomnianymi państwami regionu, to liczymy na niewielką aprecjację także i złotego na zasadzie transakcji koszykowej oraz wzmocnieniu oczekiwań na analogiczne ruchy w przyszłości ze strony krajowej Rady Polityki Pieniężnej – napisali ekonomiści banku Millennium.

I faktycznie poprzednie dwa dni stały pod znakiem aprecjacji złotego. Kurs euro obniżył się z ok. 4,55 zł do 4,5060 zł w środę nad ranem. Później jednak notowania wspólnotowej waluty poszły w górę, do 11:14 osiągając poziom 4,5197 zł. Za dolara amerykańskiego trzeba było zapłacić 3,7871 zł, czyli o niespełna grosz więcej niż dzień wcześniej, lecz zarazem o prawie 6 groszy mniej niż pod koniec ubiegłego tygodnia. Kurs franka szwajcarskiego kształtował się na poziomie 4,1218 zł, czyli o grosz wyżej niż we wtorek oraz o 5 groszy niżej niż przed weekendem.