* Porozumienie Stanów Zjednoczonych z Rosją START uzgodnione, ale czy będzie przez Senat ratyfikowane? Chociaż Biały Dom przedstawił jako wielki sukces uzgodnienie w piątek traktatu z Rosją o dalszej redukcji strategicznej broni nuklearnej, zawiera on pewne braki, które wytknęła mu prasa w USA. Mogą one utrudnić ratyfikację układu w Senacie.
Elementy układu, które mogą utrudnić ratyfikację, a także stać się powodem przyszłych sporów z Rosją, dotyczą amerykańskich systemów obrony rakietowej, a także kontroli przestrzegania traktatu.
Prasa amerykańska, zwłaszcza “New York Times” i “Washington Post”, podkreślają twardość prezydenta Baracka Obamy w rokowaniach z Rosjanami. Liczyli oni, że w dążeniu do szybkiego zawarcia układu poczyni znaczne ustępstwa, ale ich nadzieje się nie spełniły.
Chociaż Biały Dom przedstawił jako wielki sukces uzgodnienie w piątek traktatu z Rosją o dalszej redukcji strategicznej broni nuklearnej (START), zawiera on pewne braki, które wytknęła mu prasa w USA. Mogą one utrudnić ratyfikację układu w Senacie.
Elementy układu, które mogą utrudnić ratyfikację, a także stać się powodem przyszłych sporów z Rosją, dotyczą amerykańskich systemów obrony rakietowej, a także kontroli przestrzegania traktatu.
Prasa amerykańska, zwłaszcza “New York Times” i “Washington Post”, podkreślają twardość prezydenta Baracka Obamy w rokowaniach z Rosjanami. Liczyli oni, że w dążeniu do szybkiego zawarcia układu poczyni znaczne ustępstwa, ale ich nadzieje się nie spełniły.
* Brzmi absurdalnie, a jednak to nie żart: awarie Toyoty efektem… promieniowania z kosmosu. Naukowcy twierdzą, że to możliwe.
– Promieniowanie kosmiczne mogłoby być przynajmniej częściowo winne za awarie Toyoty – twierdzą naukowcy. – Ich zdaniem ten problem może się nasilić w przyszłości. Rosnące wykorzystanie chipów komputerowych sprawia, że samochody są coraz bardziej podatne na tego typu awarie – informuje portal livescience.com.
O tym, że niewielka część promieniowania kosmicznego dociera na Ziemię wiemy od lat 70. Nie jest ono na tyle mocne, by zaszkodzić ludziom, ale może mieć zły wpływ na elektronikę. Z efektem Single Event Upset (SEU), czyli tzw. błędami miękkimi elektroniki, muszą się uporać m.in. producenci systemów montowanych w samolotach czy satelitach.
To dlatego amerykańskia organizacja odpowiedzialna za bezpieczeństwo na drogach (NHTSA) postanowiła zbadać ewentualnośc wpływu kosmicznego promieniowania na awarie w samochodach Toyoty. Ostatecznie to właśnie te auta mają w swoim wnętrzu najwięcej elektroniki…
– Im więcej funkcji muszą pełnić małe chipy, tym bardziej podatne są one na promieniowanie kosmiczne – twierdzi Ewart Blackmore, starszy pracownik naukowy w ośrodku TRIUMF, dysponującym największym na świecie cyklotronem, który współpracuje z firmami w celu testowania i analizy wpływu promieniowania na produkty.
Jego zdaniem promieniowanie jest na pewno potencjalnym powodem problemów z Toyotą. Tym bardziej, że tak naprawdę, nie wiadomo, co ta firma, a także inne zakłady motoryzacyjne robią, by ochronić przed nim swoje produkty.
PAP, sfora.pl. meritum.us
