amerykanskie-wiadomosci13* Oficjalne źródła przekonują, że Ameryka kryzys ma już za sobą – eksperci jednak twierdzą coś zupełnie odwrotnego, snując czarne wizje. Rosnąca rentowność amerykańskich obligacji niepokoi już nawet Alana Greenspana, byłego szefa Fedu.

Porównał on rentowność do “kanarka miotającego się w ciemnej kopalni” i stwierdził, że może ona jeszcze wzrosnąć. W piątek wynosiła już w przypadku obligacji dziesięcioletnich Departamentu Skarbu USA 3,86 proc., czyli dzieliło ją jedynie 14 p.b. od sięgnięcia psychologicznej bariery 4 proc. Im większa rentowność, tym mniejsza cena obligacji, a większe koszty obsługi zadłużenia.

Greenspan stwierdził, że głównym powodem rosnącej rentowności jest niepokój inwestorów o pogarszający się stan finansów publicznych USA. – Jestem bardzo zaniepokojony sytuacją fiskalną – powiedział były szef Fedu.

Dług publiczny USA sięgnął w lutym rekordowego poziomu 12,4 bln dol. Wkrótce Stany Zjednoczone ustanowią na tym polu kolejne rekordy. Średnia prognoz analityków zebranych przez agencję Bloomberg mówi bowiem, że rząd USA sprzeda w tym roku 2,43 bln dol. długu. Agencja Moody’s ostrzegła zaś w ubiegłym tygodniu, że USA zbliżają się do granicy, przy której mogą stracić najwyższy rating kredytowy AAA. Utrata ratingu może zaś doprowadzić do poważnego wzrostu rentowności obligacji Departamentu Skarbu. Rząd Stanów Zjednoczonych w tym roku wyda ok. 7 proc. przychodów na obsługę zadłużenia i prawie 11 proc. w 2013 r. – przy stosunkowo optymistycznym scenariuszu.

Rosnące zadłużenie USA sprawia już, że część rynkowych guru, m.in. Jim Rogers, zdecydowanie odradza inwestowanie w obligacje Departamentu Skarbu USA.

* Prezydent USA niespodziewanie zawitał w Afganistanie. Barack Obama zjawił się z niezapowiedzianą wizytą w niedzielę w Kabulu. Obama rozmawiał z prezydentem Afganistanu Hamidem Karzajem.

W programie wizyty jest też spotkanie z afgańskim rządem i amerykańskim personelem wojskowym. Jest to pierwsza wizyta Obamy w Afganistanie od czasu objęcia prezydentury w styczniu ub. roku.

Według amerykańskich dyplomatów Obama przyleciał do Kabulu wieczorem czasu lokalnego i natychmiast spotkał sie z Karzajem. Pochwalił prezydenta Afganistanu za osiągnięty w kraju postęp i zaprosił go do USA na rozmowy w maju.

Karzaj podziękował Obamie za poparcie i wyraził nadzieję na dalsze partnerstwo obu krajów, które sprawi, że Afganistan będzie mógł samodzielnie funkcjonować.

Prezydent Obama wezwał przywódcę Afganistanu również do poczynienia dalszych postępów w walce z korupcją i handlem narkotykowym.

Jak na pokładzie samolotu Air Force One powiedział dziennikarzom amerykański doradca ds. bezpieczeństwa narodowego generał James Jones, Amerykanie chcą przekonać prezydanta Karzaja do zwalczania rzeczy, do których od pierwszego dnia nie przykładano uwagi i którymi musi się on zająć jako prezydent wybrany na drugą kadencję.

Przed wylotem Obamy do Afganistanu rzecznik Białego Domu Robert Gibbs powiedział, że Obama chce uzyskać na miejscu od dowodzącego w Afganistanie wojskami USA i NATO generała Stanleya McChrystala aktualne informacje o toczącej się tam wojnie z talibami.

* Sarah Palin nie przebiera w słowach, atakując obecny rząd w sposób wręcz bezpardonowy! Była gubernator Alaski wezwała tysiące członków Tea Party do wyrzucenia z pracy rządzących polityków.

– Władze w Waszyngtonie zawiodły zaufanie ludzi, którym powinny służyć – krzyczała Sarah Palin, była kandydatka na wiceprezydenta USA. – Zaczynamy odzyskiwać nasz kraj i zaczynamy to robić właśnie tutaj, w Nevadzie – przekonywała uczestników wielkiego zlotu Tea Party, czyli rosnącego ostatnio w siłę ruchu społecznego odwołującego się do tradycji fiskalnego konserwatyzmu. Zdobyła aplauz tysięcy zwolenników prawicy zgromadzonych na pustyni w pobliżu Searchlight w Nevadzie.

Miejsce wiecu nie było przypadkowe, Searchlight to rodzinne okolice Harry’ego Reida, lidera Partii Demokratycznej w Senacie USA. Ten współautor sukcesu reformy zdrowia może w listopadzie przegrać walkę o miejsce w Kongresie. – Przed zbliżającymi się wyborami wysyłamy głośny i jasny przekaz do Waszyngtonu: to koniec przesadnie rozbudowanego rządu, wielkiego długu i szalonych wydatków Obamy, Pelosi i Reida. Jesteście zwolnieni – mówiła Palin, zachęcając do działania tłum zwolenników prawicy powiewających amerykańskimi flagami.

PAP, rp.pl, meritum.us