Coraz głośniej mówi się w Europie, że wspólną walutę czeka zmierzch. Najprawdopodobniej niebawem poszczególne kraje Unii Europejskiej wrócą do swoich narodowych nominałów płatniczych. Brytyjska gazeta niedzielna “The Sunday Telegraph” cytuje ekspertów, którzy przewidują upadek euro jak wspólnej waluty w ciągu najbliższych 5 lat. Głosy ekonomistów są wprawdzie podzielone, ale przeważa nastrój pesymizmu.
Taki jest rezultat sondażu przeprowadzonego przez “Sunday Telegraph” wśród 25 wybitnych ekonomistów z londyńskiej City. Aż 12 uważa, że euro ulegnie likwidacji w ciągu 5 lat, 8 ufa, że wspólna waluta przetrwa, a 5 wstrzymuje się od wyrokowania. Część ekspertów uważa, że przed upływem tygodnia przynajmniej jeden kraj wypadnie ze strefy euro, a w dalszej perspektywie nawet trzy, albo cztery – Grecja, Hiszpania, Portugalia i Irlandia. Zaś rosnące tarcia między Francją a Niemcami mogą dobić euro. Czterech rozmówców londyńskiej gazety uważa jednak, że to nie Grecja, lub ktoś inny z tego grona wystąpi z euro jako pierwszy, tylko Niemcy.
Powołują się przy tym na słowa niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, że wspólna waluta stanęła w obliczu “egzystencjalnego kryzysu”. Londyńscy eksperci nie czują się jednak bynajmniej bezpiecznie w swojej twierdzy funta szterlinga. Wskazują, że Wielka Brytania w pełni odczuje skutki tego kryzysu, tak jakby była członkiem wspólnej waluty, a to ze względu na bardzo głębokie powiązania gospodarcze i finansowe ze strefą euro.
IAR, meritum.us
