Oficjalne stanowisko premiera Rosji Władimira Putina po rozpoczęciu operacji “Świt Odysei” zmroziło cały świat, a nawet zszokowało samego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Chyba odżyły sentymenty byłego szefa KGB i stare dobre relacje z libijskim dyktatorem wymusiły zaskakującą wszystkich wypowiedź. Putin dokładnie wpisał się w retorykę Muammara Kadafiego, porównując interwencję w Libii do wypraw krzyżowych. Przy okazji napomknął o powrocie do wyścigu zbrojeń z czasów zimnowojennych, wskazując na urojone zagrożenie Rosji.
– Ostatnia rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, dotycząca Libii, przypomina średniowieczne wezwania do wypraw krzyżowych – oświadczył premier Rosji Władimir Putin. Putin określił też międzynarodową operację wojskową w Libii jako „wtargnięcie z zewnątrz”. Za taką ocenę skrytykował Putina prezydent Dmitrij Miedwiediew.
Szef rządu Rosji mówił o tym podczas wizyty w Wotkińsku, w Republice Udmurckiej. Ta położona 1200 km na wschód od Moskwy miejscowość jest ważnym ośrodkiem przemysłu zbrojeniowego.
– Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, bez wątpienia, jest niepełnowartościowa, ułomna. Zezwala na wtargnięcie do suwerennego kraju. Przypomina to średniowieczne wezwania do wypraw krzyżowych – oznajmił Putin.
W ocenie rosyjskiego premiera, reżim libijski pod żadnym względem nie spełnia kryteriów demokratycznego państwa, co jednak nie oznacza, że ktoś z zewnątrz może ingerować w wewnątrzpolityczny, nawet zbrojny konflikt, biorąc w obronę jedną ze stron.
Putin określił międzynarodową operację wojskową w Libii jako „wtargnięcie z zewnątrz”. – Niepokoi łatwość, z jaką podjęta została decyzja o użyciu siły. W polityce USA staje się to stałą tendencją – oznajmił.
Szef rządu Rosji przypomniał o bombardowaniu Jugosławii podczas prezydentury Billa Clintona, a także o operacjach militarnych w Iraku i Afganistanie za prezydentury George’a W.Busha. – Teraz przyszedł czas na Libię. Pod pretekstem obrony ludności cywilnej – zauważył.
Według Putina, „obecne wydarzenia w Libii dowodzą, że Rosja postępuje słusznie, umacniając swoją zdolność bojową”.
Rosyjski premier zapowiedział, że w 2013 roku produkcja rakiet strategicznych i operacyjno-taktycznych w jego kraju zostanie podwojona. Putin wymienił w tym kontekście systemy Jars, Buława i Iskander-M.
LP meritum.us, PAP
