Jeszcze wybory parlamentarne się nie odbyły a już do sądu wpłynęło zaskarżenie ich legalności, ze względu na nieprawne działania Państwowej Komisji Wyborczej. Stojący na czele młodej partii, ale ze starymi, sprawdzonymi działaczami, jaką jest Nowa Prawica, jeden z największych od lat ekscentryków na polskiej scenie politycznej Janusz Korwin-Mikke żąda już przed wyborami ich unieważnienia. Radykalny polityk w pierwszej instancji przegrał sądową potyczkę, której zarzewiem było niedopuszczenie jego formacji do udziału w batalii parlamentarnej, zapowiada jednak złożenie apelacji do Sądu Najwyższego. Ciekawe, jaki będzie już nawet nie finał, ale cały przebieg potyczki prawnej Korwina-Mikke ze swoimi poplecznikami kontra PKW. Wbrew powierzchownym opiniom, akurat rzeczony polityk i publicysta, prezentujący często szokujące, a niektórych wręcz bulwersujące poglądy (“Białe jest białe, czarne jest czarne a czerwone jest wredne!” “Co to jest demokracja: rządy ludzi, którzy nie znają się na niczym i decydują o wszystkim.” “Demokracja to ustrój, w którym rządzi durnota – przecież wiadomo, że głupich jest więcej niż mądrych.” “Do 9 roku życia byłem socjalistą. Podobno każdy za młodu powinien nim być, potem mądrzeje.” “Nadal chce Pan popierać bezwarunkowo PiS? Przypominam: nie dopuszczę do powtórzenia błędu niemieckich konserwatystów, którzy poparli Hitlera… i tylko część uszła potem z życiem…” “Różnica między Polską a Stanami polega jednak na tym, że oni swoich Czerwonych przechowują w rezerwatach – a my w parlamentach…” – to tylko niektóre ze złotych myśli Korwina-Mikke) cieszy się sporą popularnością wśród chicagowskiej Polonii. Jakkolwiek niezbyt wygodnie jest wielu osobom publicznie przyznawać się do prawdziwej sympatii, jaką darzą oryginalnego zewnętrznie i wewnętrznie pana Janusza. Stąd i wcale nie byłoby wykluczone, że w tajnym przecież głosowaniu niespodziewanie przedstawiciele Nowej Prawicy Korwina-Mikke akurat w Chicago zebraliby sporą ilość głosów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił skargę komitetu wyborczego Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego na działania PKW. – Chcemy unieważnienia wyborów – odpowiada Nowa Prawica i zapowiada skargę do Sądu Najwyższego.
O środowej decyzji WSA, która zapadła na posiedzeniu niejawnym, poinformowała rzeczniczka prasowa WSA w Warszawie sędzia Małgorzata Jarecka.
Decyzja WSA oznacza de facto, że Nowa Prawica nie wystawi ostatecznie swoich kandydatów do Sejmu w całej Polsce. 9 października zabraknie także na listach samego Janusza Korwin-Mikkego.
– Sąd w dniu dzisiejszym odrzucił skargę komitetu wyborczego Nowa Prawica, uznając, że nie jest sądem właściwym do orzekania w tej sprawie – powiedziała Jarecka. Jak podkreśliła, w związku z tym, że zaskarżona przez Nową Prawicę decyzja Państwowej Komisji Wyborczej nie podlega regulacji Kodeksu postępowania administracyjnego, WSA w ogóle nie zajmował się meritum skargi.
Jarecka tłumaczyła, że ponieważ przepisy Kodeksu wyborczego kompleksowo regulują procedurę wyborczą, to nie można poddać regułom zwykłego postępowania sądowego różnych procedur wyborczych.
– W takiej sytuacji przepisy Kodeksu wyborczego nie przewidują kontroli sądów administracyjnych – zaznaczyła rzeczniczka WSA.
Janusz Korwin-Mikke powiedział w środę wieczorem dziennikarzom w Białymstoku, że w czwartek rano prawnicy złożą odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Również on zapowiedział, że zostanie złożony wniosek do Sądu Najwyższego o unieważnienie wyborów.
– My uważamy, że to była decyzja administracyjna. Nie rozumiemy decyzji WSA, że to nie była decyzja administracyjna – mówił Korwin Mikke. Pytał też ironicznie, do którego sądu ma pójść: sądu pracy, rodzinnego czy ubezpieczeń społecznych. Mówił ponadto, że nie rozumie jak to jest, że Sąd Najwyższy może unieważnić wybory, a nie może unieważnić „prostej decyzji komisji”. Pytany o ewentualny scenariusz taki, że przedstawiciele Nowej Prawicy dostają się jednak do Sejmu, a jego wśród nich nie ma, Korwin-Mikke powiedział: – No to co? Wszyscy u nas w partii mówią tym samym językiem, więc nie widzę kłopotu, żeby się martwić.
Wcześniej w środę rzeczniczka Nowej Prawicy Beata Tymińska na konferencji prasowej zorganizowanej przed siedzibą sądu zapowiedziała, że Nowa Prawica po wyborach złoży do Sądu Najwyższego skargę na przebieg wyborów w całym kraju. – Jesteśmy zobligowani do tego, by złożyć skargę na przebieg wyborów, bo wiele procedur prawnych zostało złamanych – oświadczyła.
Tomasz Sommer ze sztabu Nowej Prawicy mówił zaś, że komitet został „wyrzucony z tych wyborów, mimo że spełnił wszystkie kryteria wymagane prawem i kilkaset tysięcy ludzi nie będzie miało na kogo zagłosować”. – Domagamy się powtórzenia wyborów – oświadczył Sommer. W jego opinii, sytuacja Nowej Prawicy pokazuje, że PKW jest, jak się okazuje, zupełnie poza prawem.
LP meritum.us, PAP
