Skip to content
KĄCIK POETYCKI (196): Wspomnienie
Dzierżyłeś berło na stolicy świata wsłuchując się w serce,
co w ziemi uderza. Widziałeś matki, których oczy płaczą
i głodne dzieci, którym zbrakło chleba. Krzyż Chrystusowy
był na wszystko bronią i leczył rany gdy zaszła potrzeba.
Podawałeś rękę starcom i ubogim i biedne dzieci tuliłeś
do boku. Nic nie uszło Twojej starannej uwadze i żadne słowo
nie padło daremnie. Zawsze miałeś bożą iskierkę w swym
oku, która dodawała człowiekowi męstwa.
Byłeś pewną drogą do domu zwycięstwa, pokoju i wiary.
Było w Tobie dużo Boga i człowieka i nadziei, którą niesie
Zmartwychwstanie.
Dobro płynęło spod zmęczonych powiek i miłość z serca,
co biło dla ludzi. Za trudny byłeś, by Cię pojął człowiek,
by powtarzał czyny i szedł Twoją drogą.
Naśladować dobro nie każdy potrafi i wszyscy Boga
zobaczyć nie mogą.
Władysław Panasiuk