Wojciech Szczęsny oprócz trójki piłkarzy Borussi Dortmund to najlepszy zawodnik reprezentacji. I choć za najwiekszą gwiazdę uchodzi Lewandowski, a Błaszczykowski atakuje z bilbordów reklamowych firmy Boss, to jednak bramkarz Arsenalu jest najbardziej rozpoznawalny i najbardziej lubiany w Polsce. Powodów jest kilka.

Wojtek jest synem Maćka Szczęsnego, a przecież każdy lubi sagi rodzine, zwłaszcza, że starszy brat Jan broni w piątej lidze w zespole PKS Radość. Senior rodu, były reprezentant słynął z niekonwencjonalnych zachowań. Kiedyś po jednym ze spotkań trafił “z byka” kibica, który go obrażał. Wojtek na razie nikogo nie pobił, ale jest bardzo pewny siebie. Zawsze mówi, że chce być najlepszy. Kiedy miał 19 lat i był trzecim bramkarzem Arsenalu powiedział, że chce grać z jedynką. Nikt wówczas nie wierzył, że jest to możliwe. Teraz Szczęsny twierdzi, że 1 lipca będzie pił szampana w Kijowie świętując zdobycie mistrzostwa kontynentu. Oby miał rację!

Franciszek Smuda ma wypróbowany sposób na stres. Spacery z psem, wtedy nie ma ze sobą telefonu komórkowego i może sobie pogadać sam ze sobą. Jak twierdzi, hasło do spaceru jest zawsze jedno: krytyczne uwagi na temat jego i reprezentacji wygłaszane w telewizji. Niestety, jak dotąd nie udalo mi się sprawdzić czy piesek Franza jest akredytowany na Euro i czy zamieszkuje w hotelu Hyatt.

Do Polski powróciły prochy Kazimierza Deyny, odsłonięto także jego pomnik. Wielkie brawa dla wszystkich, którzy do tego doprowadzili. Był wielki jako piłkarz i miał świetne poczucie humoru oraz wielki autorytet w drużynie. Kiedyś zaspał na zbiórkę i cała reprezentacja siedziała w autokarze, a upał był ogromny, trwało to dwie godziny. Nagle pojawia się zupełnie spokojny Kaziu Deyna i rzuca niedbale retoryczne pytanie do kierowcy: “Wszyscy są? To to na co czekamy. Jedziemy!” Nikt nawet się nie odezwał. Polecam przy okazji nowe wydanie książki “Deyna” autorstwa Stefana Szczepłka.

Ranking FIFA jak Cyganka prawdę ci powie. Możemy sobie powróżyć. Grupa śmierci to Niemcy na trzecim, Holandia na czwartym, Dania na dziewiątym i Portugalia na 10. miejscu. Polska jest 62., awans o trzy lokaty. A nasi rywale? Rosja 13, Grecja 15 i Czechy na 27. pozycji. Czyli jesteśmy bez szans. Na szczęście ja nie wierzę we wróżby, a tym bardziej rankingi.

Jacek B. Zieliński

meritum.us