Trwa ekspansja zawodowej ligi piłkarskiej w USA.
MLS ogłosiła właśnie, iż w ciągu najbliższego miesiąca zgłosi akces do rozgrywek kolejnej, już 20 drużyny. Specjalnie na potrzeby nowego teamu zbudowany będzie w nowojorskiej dzielnicy Queens, w rejonie Flushing Meadows-Corona Park, miejski stadion. Drużyna ma być gotowa w 2016 roku i będzie rywalem innego tamtejszego klubu New York Red Bulls.
Pomysł wspiera burmistrz “Wielkiego Jabłka” Michael Bloomberg. Już wkrótce wraca do gry słynny New York Cosmos i komisarz MLS Don Gerber prowadził rozmowy z kierownictwem słynnego i jakże zasłużonego dla piłki nożnej w Ameryce klubu o włączeniu go do struktur najsilniejszej ligi ale nic z nich nie wyniknęło. Cosmos zagra już 3 sierpnia, tyle że w rozgrywkach North American Soccer League. Garber skwitował to krótko: – Cosmos był w przeszłości świetną marką. Dziś jednak nie gra tam ani Pele, ani Franz Beckenbauer. Gwoli ścisłości trzeba zaznaczyć, iż słynny Brazylijczyk jest prezydentem honorowym reaktywowanego klubu ale rzeczywiście dziś to raczej legenda niż prawdziwa siła.
Gerber dodał też, że wiele zależy od współpracy nowego klubu i całej Major League Soccer z telewizjami. Tu akurat klimat jest ostatnio wielce sprzyjający. MLS ma kontrakt na transmisje wszystkich meczów w sieciach ESPN, NBC i Univision. NBC od nowego sezonu przejęła English Premier League od Foxa i utrzymała prawa do pokazywania meczów europejskich pucharów. BeIN Sport daje przekaz ze spotkań lig: włoskiej, francuskiej i hiszpańskiej. GOL ma prawa do Bundeligi, a ESPN i Univision dają relacje z rogrywek w Meksyku.
Paradoksalnie wielość przekazu ze świata nie musi wpłynąć pozytywnie na odbiór amerykańskiej piłki, co porównując poziom (a ligowy soccer w Stanach to taki raczej rodem z NRD) rzeczywiście może być odpychające, zwłaszcza wyrobioną publiczność imigracyjną.
Komisarz MLS opowiedział o rozwoju młodzieżowej piłki w Stanach, przypomniał, że kluby zawodowej ligi muszą przeznaczać $2 mln rocznie na rozwój infrastruktury i akademie piłkarskie by było lepiej niż jest teraz, gdy reprezentacje młodzieżowe USA nie kwalifikują się do mistrzostw świata czy turniejów olimpijskich.
Problemów poruszanych w Nowym Jorku było zresztą wiele więcej. Nas oczywiście najbardziej interesuje kryzys Chicago Fire i zapowiedź wzmocnienia drużyny przez Sebastiana Milę. Strażacy grają na początku sezonu beznadziejnie i żywię głębokie przekonanie, że jeden z najlepszych graczy polskiej ekstraklasy, absolutna podpora mistrza Polski Śląska Wrocław przydałby się w Chicago na 100 proc. Po nieudanych transferach Tomasza Frankowskiego i Krzysztofa Króla pora na naprawę opinii o polskich piłkarzach. W końcu Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny czy Roman Kosecki zdobyli swoją grą serca kibiców soccera w Chicago i niech taki wizerunek Polski dominuje, czego Państwu i sobie życzę.
Sławek Sobczak
meritum.us
