Niestety na tarczy wracają z St. Paul w Minnesocie nasze “Jastrzębie”. Dwie z rzędu porażki w Xcel Energy Center i rywalizacja w serii zaczyna się od nowa. Tyle, że teraz batalia toczyć się będzie już do dwóch zwycięstw któregoś z zespołów.

“Dzika” Minnesota pokonała w obu przypadkach zespół Joela Quenneville iście dzikim hokejem. Niewiarygodna walka Wild o każdy metr lodowiska, pressing na całej długości i szerokości tafli, a wszystko to podparte nienagannym przygotowaniem kondycyjnym. Szczególnie we wczorajszym spotkaniu mogło imponować tempo meczu, i to od pierwszej do ostatniej syreny. Niestety, w obu przypadkach Wild udało się zneutralizować największe gwiazdy Blackhawks, a to poprzez wręcz stłamszenie Patricka Keane’a, Jonathana Toewsa czy Patricka Sharpa. Inna sprawa, że w tym kluczowym dziele nieco gospodarzom pomagali sędziowie. Niekiedy wszak twarda, bezpardonowa postawa miejscowych graczy przybierała wymiar wręcz brutalnych zagrań – bez odpowiedniej reakcji (czytaj: wymierzania kar) ze strony arbitrów. Oddać mimo wszystko trzeba Wild, że swoje atuty wykorzystali w dwumeczu w 100, a może i więcej procentach.

Tak czy inaczej niesamowitej walki i emocji mieliśmy szczególnie wczoraj co niemiara. A ostatecznie zwyciężył zespół przede wszystkim skuteczniejszy. Inna sprawa, iż w piątek nieco słabszy dzień miał Corey Crawford. We wcześniejszych meczach całej fazy playoffs pewny punkt drużyny stanowiący prawdziwą ostatnią ostoję tym razem miał na swoim niechlubnym koncie co najmniej dwa z czterech puszczonych goli. No, ale ponoć każdy bramkarz ma zawsze słabszy dzień w decydującej fazie batalii o Puchar Stanley’a.

W serii więc jest remis i walka zaczyna się od nowa. W niedzielę 5. mecz batalii półfinału Konferencji Zachodniej Chicago – Minnesota w United Center. Który Hawks muszą koniecznie wygrać.

Konferencja Zachodnia:

MINNESOTA WILD – CHICAGO BLACKHAWKS 4:0 (0:0, 0:0, 4:0)

1:0 Haula (2. gol w playoffs) asysty: Fontaine i Moulson 41.41 min.
2:0 Granlund (3.) asysty: Pominville i Parise  44.18 min.
3:0 Parise (4., podczas gry w przewadze) asysty: Suter i Pominville 57.25 min.
4:0 Granlund (4., do pustej bramki) asysty: Niederreiter i Coyle 58.43 min.

Strzały na bramkę: 19-17 na korzyść Hawks

MINNESOTA WILD – CHICAGO BLACKHAWKS 4:2 (1:1, 2:1, 1:0)

1:0 Fontaine (1.) asysta: Cooke 07.24 min.
1:1 Sharp (2.) asysty: Hossa i Rozsival 19.21 min.
2:1 Pominville (2) asysty:  Suter i Parise 23.51 min.
2:2 Handzus (1) asysty: Seabrook i Hossa 26.28 min.
3:2 Niederreiter (3) asysty: Coyle i Spurgeon 27.12 min.
4:2 Spurgeon (3., podczas gry w przewadze) – asysty: Koivu i Suter 43.47 min.

Strzały na bramkę: 31-20 na korzyść Wild

seria: 2-2

Najbliższy mecz w niedzielę, 11 maja, o 8 pm (transmisje tv na kanałach:  TSN, CNBC, RDS2)

ANAHEIM DUCKS  – LOS ANGELES KINGS 2:3 (O.T.), 1:3, 3:2

seria: 1-2

Konferencja Wschodnia:

PITTSBURGH PENGUINS – NEW YORK RANGERS 2:3 (O.T.), 3:0, 2:0, 4:2, 1:5

seria: 3-2

BOSTON – MONTREAL CANADIENS 3:4 (2 O.T.), 5:3, 2:4, 1:0 (O.T.)

seria: 2-2.

Leszek Pieśniakiewicz

meritum.us