
Spokój po wystąpieniu Powella
Wtorkowe wystąpienie szefa FED Jerome’a Powella na temat polityki monetarnej uspokoiło inwestorów i przyczyniło się do niewielkich wzrostów indeksów Dow Jones i S&P 500. Zdaniem Jerome Powella, szefa Banku Rezerw Federalnych, z uwagi na fakt, że zarówno inflacja, jak i zatrudnienie w Stanach Zjednoczonych są znacznie poniżej celów przyjętych przez Fed, nie należy oczekiwać szybkiej zmiany dotychczasowej polityki monetarnej.
Na giełdzie Nasdaq nadal trwała wyprzedaż akcji spółek technologicznych. Akcje Tesli we wtorek były notowane poniżej poziomu, na którym znajdowały się, gdy producent samochodów elektrycznych wszedł do indeksu S&P 500 w grudniu 2020 roku.
Sięgający 36,5 proc. spadek zysków odnotowały amerykańskie banki w 2020 r. Nie wynikało to jednak ze strat, ale z ogromnych odpisów na rezerwy, które miały zabezpieczyć je przed ewentualnymi stratami, informuje Reuters.

Cena złota systematycznie spada
Kontrakty terminowe na złoto zakończyły się we wtorek niewielką stratą po wystąpieniu prezesa Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella w Kongresie. “Rentowności obligacji skarbowych spadły z porannych maksimów, gdy Powell powtórzył bardzo gołębie i cierpliwe stanowisko polityczne, w wyniku którego złoto ustabilizowało się i ostatecznie odreagowało” – powiedział Tyler Richey z Sevens Report Research. Kruszec tanieje od pół roku. Jeden ze specjalistów uważa, że może spaść poniżej 1700 dolarów za uncję. Nawet on zakłada jednak, że długoterminowo metal ma dobre perspektywy Wyraźnym wzrostem notowań złota rozpoczął się ostatni tydzień lutego. Tyle że odbicie nie było kontynuowane we wtorek i nastąpiło z poziomu 1770 USD za uncję, który był testowany już drugi raz w trakcie obecnej korekty. Zaczęła się ona na początku sierpnia 2020 r. po tym, jak cena kruszcu przekroczyła 2060 dolarów. Trwa więc już pół roku, przy czym patrząc na kurs trudno się oprzeć wrażeniu, że trend spadkowy jest dość wyraźnie zarysowany, a następujące co jakiś czas ruchy w górę coraz słabsze. Czy zatem należy się liczyć z tym, że złoto jeszcze bardziej potanieje, schodząc np. poniżej 1700 dolarów za uncję?
