Ropa naftowa w cenie

Amerykańskie zapasy ropy naftowej wzrosły w tygodniu zakończonym 14 maja o 1,32 mln baryłek – wynika z opublikowanych w środę danych Energy Information Administration (EIA). Analitycy S&P Global Platts oczekiwali spadku o 2,9 mln baryłek. W tym samym tygodniu zapasy benzyny spadły o 2 mln baryłek, a zapasy destylatów o 2,3 mln baryłek. Analitycy spodziewali się wzrostu podaży benzyny o 0,6 mln baryłek i spadku podaży destylatów o 0,2 mln baryłek.

Kontrakty terminowe na ropę WTI spadły w środę do najniższego poziomu od końca kwietnia. Presję na handlowców wywołały niepewna atmosfera na rynkach finansowych oraz tygodniowy wzrost zapasów surowca w USA.

Ceny ropy są już na poziomie szczytów z przedpandemicznego roku 2019. Zdaniem analityków będą jeszcze wyższe, choć na 100 dolarów za baryłkę się nie zanosi W marcu 2021 r. ceny ropy WTI przekroczyły na krótko 65 dolarów za baryłkę. Tradycyjnie droższa ropa Brent pokonała nawet 70 dolarów. Na przełomie marca i kwietnia doszło do schłodzenia nastrojów, ale podstawowy surowiec napędowy ponownie kosztuje około 65 USD za baryłkę. To zaś oznacza, że ropa WTI jest obecnie droższa niż w całym przedpandemicznym roku 2019, a wersji Brent niewiele do tego brakuje.

Notowaniom ropy naftowej w pierwszej połowie bieżącego tygodnia nie udało się wybić na nowe tegoroczne maksima. W przypadku cen ropy naftowej Brent, nie doszło więc do przełamania psychologicznej bariery na poziomie 70 USD za baryłkę. Zamiast tego, notowania tego surowca dynamicznie odbiły w dół. Tak wyraźna zniżka pogorszyła perspektywy krótkoterminowe dla cen ropy naftowej.

Pozytywnym akcentem jest fakt, że wczoraj Departament Energii USA (DoE) pokazał spory spadek zapasów benzyny w Stanach Zjednoczonych – a to świadczy o sezonowym wzroście popytu na paliwa, wynikającym z rozpoczętego wiosną sezonu urlopów i wyjazdów. Pewien optymizm na rynek wprowadza także znoszenie restrykcji pandemicznych w krajach zachodnich, w tym w wielu krajach Europy. To także budzi nadzieje na wzrost popytu na paliwa.

 

Gdzie poza ojczystym krajem

Tajwan, Meksyk i Kostaryka zostały wybrane jako najlepsze kraje do życia i pracy za granicą w 2021 roku w oparciu o takie kryteria, jak koszty życia, łatwość osiedlania się oraz ogólny standard życia. Pierwszą dziesiątkę zestawienia uzupełniają: Malezja, Portugalia, Nowa Zelandia, Australia, Ekwador, Kanada i Wietnam. USA zajęły dopiero 34. pozycję w zestawieniu (na 59 uwzględnionych krajów) – głównie ze względu na niską postrzeganą jakość życia.

Tajwan został uznany po raz trzeci z rzędu za najbardziej atrakcyjne państwo do życia dla ekspatów – w sondażu przeprowadzonym przez sieć InterNations wzięło udział ponad 12 tys. emigrantów zarobkowych. Wyróżnili ten kraj przede wszystkim za jakość opieki zdrowotnej, bezpieczeństwo zatrudnienia oraz stan lokalnej gospodarki.  Kwestie związane z szeroko rozumianym zdrowiem były w tym roku szczególnie istotne dla emigrantów zarobkowych, jednak czynniki powiązane z pandemią nie wpłynęły na ogólne oceny poszczególnych państw. 45 proc. wszystkich respondentów stwierdziło, że Covid-19 miał pewien wpływ na ich pobyt za granicą lub plany wyjazdu poza ojczyznę. Wysoka pozycja Meksyku i Kostaryki to zasługa przede wszystkim łatwości osiedlania się w tych krajach. Z badania wynika, że to jedna z największych przeszkód dla ekspatów szczególnie w takich krajach jak Kuwejt, Rosja czy Japonia.

Na dole rankingu znalazły się Kuwejt, Włochy i RPA. Pierwszy z tych krajów został uznany za najmniej przyjazny dla ekspatów w 7 z 8 ostatnich edycji rankingu. Respondenci bardzo nisko ocenili jakość życia oraz atrakcje czasu wolnego, jakie oferuje. We Włoszech emigranci zarobkowi skarżyli się głównie na swoją sytuację finansową, natomiast w RPA wskazywali na niewielki poziom bezpieczeństwa zatrudnienia oraz kiepski stan gospodarki.