
Czerwień dominuje na Wall Street
W piątek amerykańskie indeksy główne, w tym Dow Jones oraz S&P 500 wygenerowały spadek odpowiednio 2,11% oraz 2,80%. Sesja stałą pod znakiem spadków głównie z powodu nadal odbijających się słów przedstawicieli Fedu podkreślających, że restrykcyjna polityka monetarna Rezerwy Federalnej może pozostać w mocy do 2024 roku. Oprócz tego również inwestorzy zapoznali się z danymi dot. zatrudnienia w sektorach pozarolniczych. Rynek akcyjny w Nowym Jorku zamknął ostatnią sesję w tygodniu zdecydowanie w negatywnym terytorium, ponieważ oczekiwania, że restrykcyjna polityka monetarna Rezerwy Federalnej może pozostać w mocy do 2024 roku, nadal wpływały na nastroje inwestorów. Z podsumowania indeks Indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 2,11% co przełożyło się na solidne, 630 punktów spadku na zamknięciu. W benchmarku najbardziej tracącą spółką okazał się Intel, spadający o 5,37%. Tymczasem technologiczny Nasdaq 100 spadł o mocne 3,88%. Na koniec indeks S&P 500 zamknął się 2,80% niżej.
Z danych, inwestorzy zapoznali się z raportem Bureau of Labor Statistics, który wskazał, że zatrudnienie w sektorze pozarolniczym w Stanach Zjednoczonych wzrosło we wrześniu o 263 tys. osób. Liczba ta stanowiła niewielki spadek w porównaniu do wzrostu z poprzedniego miesiąca o 315 tys. Idąc dalej, stopa bezrobocia spadła o 0,2 punktu procentowego w porównaniu do sierpnia i powróciła do lipcowego odczytu na poziomie 3,5%. Wskaźnik aktywności zawodowej pozostał praktycznie bez zmian na poziomie 62,3%. Sektor rekreacyjny i hotelarski odnotował największą liczbę nowych zatrudnień we wrześniu (83 000), następnie opieka zdrowotna (60 000) oraz usługi profesjonalne i biznesowe (46 000). Z piątkowych informacji wynikało również, że Credit Suisse Group AG przyspiesza realizację planu restrukturyzacji banku. Jednostka szwajcarskiego pożyczkodawcy zajmująca się produktami sekurytyzowanymi wzbudziła duże zainteresowanie, a o biznes rywalizowało około 10 oferentów, w tym Sixth Street Partners, Centerbridge Partners LP i Apollo Global Management Inc.

Decyzje OPEC+ nie przyniosły wzrostu cen ropy
Cena ropy Brent spada w poniedziałek rano, gdy nieoczekiwany spadek aktywności w chińskim sektorze usług podsycił obawy o spowolnienie popytu na paliwa i ropę, choć cięcie dostaw przez OPEC i perspektywa kolejnych zakłóceń podaży z Rosji utrzymały ceny w pobliżu miesięcznego szczytu tuż poniżej 100 dol. za baryłkę. Cena ropy naftowej Brent notowanej na giełdzie surowcowej ICE w trakcie porannej części poniedziałkowej sesji opada o 1% do 97,34 dol. za baryłkę. Zarówno kontrakty na Brent, jak i WTI, zanotowały w zeszłym tygodniu ponad 10-procentowy wzrost do miesięcznego maksimum po tym, gdy OPEC+ ogłosił największe cięcie dostaw od początku pandemii COVID-19 w 2020 roku (2 mln baryłek dziennie począwszy od listopada). Ropę wspierała również perspektywa kolejnych zakłóceń dostaw w Rosji, gdyż rynki pozycjonowały się na eskalację konfliktu na Ukrainie po eksplozji kluczowego mostu łączącego kontynentalną Rosję z Półwyspem Krymskim.
Perspektywy popytu na ropę zostały jednak zachwiane po tym, jak opublikowany w weekend wskaźnik PMI wg Caixin pokazał, że ogromny chiński sektor usług nieoczekiwanie skurczył się we wrześniu. Mowa o sporym załamaniu nastrojów z uwagi na różnicę między odczytem a prognozą: 49,3 wobec 54,5 pkt. Odczyt ten wywołał nowe obawy o spowolnienie popytu na ropę naftową u największego importera ropy na świecie. Wcześniejszy odczyt PMI Caixin dotyczący sektora przemysłowego również zanotował spadek we wrześniu. Popyt na ropę w Chinach stale spada w tym roku, gdy kraj ten kontynuuje politykę “zero COVID”. Rynki ropy były również ostrożne wobec wszelkich proponowanych nowych działań rządu USA, które miałyby na celu nałożenie limitu na ceny ropy. Administracja Bidena skrytykowała decyzję o cięciu produkcji przez OPEC+ i zapowiedziała, że zwiększy podaż ropy ze swoich strategicznych rezerw (SPR). Na ten moment, mowa o 10 mln baryłek więcej w przyszłym miesiącu. Sekretarz skarbu, Janet Yellen, również skrytykowała redukcję produkcji przez OPEC, nazywając ją “nietrafioną i nierozsądną”. Odczyt inflacji CPI w USA pojawi się w tym tygodniu w czwartek, co oznacza, że narracja o stopach procentowych Fed znów wyjdzie na pierwszy plan. Tym razem konsensus prognoz wynosi 8,1% rdr wobec 8,3% rdr miesiąc wcześniej. Zapewne dane te w dużej mierze wpłyną na plany Rezerwy Federalnej dotyczące podwyżki stóp. Rosnące stopy procentowe w USA są jednym z najważniejszych czynników wpływających na ceny ropy w tym roku, ponieważ rynki obawiają się, że zacieśnianie warunków płynności ograniczy popyt.
